Londyńska przygoda część druga.


Moje Eldorado, czyli życie na emigracji

Po pierwszym szalonym,pełnym emocji dniu wcale nie miałyśmy dość, a ciekawość nie pozwalała nam spać, dlatego od wczesnych godzin porannych gotowe byłyśmy na więcej. Tym razem miałyśmy gotowy plan, który jak się okazało, legł w gruzach tak samo szybko jak się pojawił. Przypomniałyśmy sobie, że to jednak Londyn, miasto w którym nic nie jest oczywiste. […]

Listopad 11, 2018