O tym, że na emigracji pieniądze z nieba nie lecą.


Moje Eldorado, czyli życie na emigracji

Wyjechałaś za granicę, a nagle wszystkim wokół wydaje się, że od teraz już wszystko jest łatwe? Ze wszystko spada Ci z nieba? Że już o nic nie musisz się martwić? Że wszystko przychodzi Ci łatwo i w nic nie musisz wkładać wysiłku? Tak, dokładnie tak bywa. Zdarza się także, że ludzie się na Ciebie obrażają, […]

14 listopada, 2017

Czas stanąć na nogi, czyli etap ogarnięcia.


Moje Eldorado, czyli życie na emigracji

Początki zawsze są ciężkie. Nowy świat i nowe realia. Wszystko inne, obce a ja wiecznie zdziwiona. Po pierwszych zawirowaniach przyszedł czas na stabilizację. Praca była, czyli połowa sukcesu, ale jak to zwykle bywa, nie mogło być spokojnie. Ja byłam szczęśliwa bo wreszcie poczułam, że żyję. Córka już ze mną więc czego chcieć więcej? Zaczęło się… […]

7 listopada, 2017

Trudne lepszego początki.


Moje Eldorado, czyli życie na emigracji

Kiedy z jedną walizką znajdziesz się w obcym kraju, na kompletnie nieznanym terenie nagle ogarnia Cię głębokie  przerażenie. Co teraz? Jak to będzie? Czy sobie poradzę? Obcy język, który słyszysz wszędzie na około, tylko potęguje strach, bo niby uczyłaś się wcześniej ale nagle okazało się, że teraz jest jakby inny, zupełnie obcy. W tym właśnie […]

29 października, 2017

Emigracja (?!), czyli jak to się stało?


Moje Eldorado, czyli życie na emigracji

Życie czasem pisze dla nas kompletnie niespodziewane scenariusze.  Dorastamy, budujemy związki, zakładamy rodziny.  Chcąc zapewnić rodzinie własne i bezpieczne cztery kąty, często decydujemy się na kredyt.  Wybieramy mniejsze zło, bo i po co „nabijać kieszenie” innym kiedy możemy zainwestować w coś własnego? Wydaje się logiczne, bo cóż jest ważniejszego niż własne „m”?  Wszystko układa się […]

23 października, 2017