Trudne powroty, czyli gdzie jest mój dom?


Moje Eldorado, czyli życie na emigracji

Czas po urlopie to idealny czas na podsumowanie swojego życia. Beztroski czas już minął i czas powrócić do normalności, ale właśnie tutaj się na chwilę zatrzymam, bo warto zastanowić się co oznacza ta wspomniana normalność? Do tej pory było dla mnie normą, że do Polski wpadam na urlop, spędzam beztroski czas z rodziną i znajomymi, […]

14 kwietnia, 2018

Zima na Wyspach-istny kataklizm.


Moje Eldorado, czyli życie na emigracji

Zima. Gryzący w nos mróz i padające z nieba przepiękne białe płatki, które otulają krajobraz cudownym białym puchem. Brzmi dobrze prawda? Wiem, ze nie każdy lubi zimę. Wiem i nawet staram się to zrozumieć, chociaż w zasadzie chyba nie potrafię, bo jak można obrażać się na to piękne zjawisko? No jak? Ja uwielbiam śnieg dopóki […]

3 marca, 2018

Czego uczy życie na emigracji?


Moje Eldorado, czyli życie na emigracji

Życie na emigracji, czyli luz blues i kupa forsy, która zasadniczo powinna lecieć z nieba, żadnych problemów czy zmartwień, zwyczajnie „życie jak w Madrycie” i kropka. Ładnie to brzmi prawda? Kto z Nas nie chciałby takiego życia? Jak często osoby żyjące za granicą słyszą, że „Ty to masz dobrze, żadnych problemów”, ale czy to rzeczywiście […]

24 lutego, 2018

Życie w Anglii i dlaczego jest mi lepiej? część druga.


Moje Eldorado, czyli życie na emigracji

W poprzednim wpisie pisałam już o pracy, stabilizacji oraz edukacji. Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o kilku innych powodach dlaczego wolę mieszkać tutaj. Poprzednim razem poruszyłam temat dzieci, że edukacja jest według mnie mniej stresująca i bardziej przyjazna, ale jest też jeden wątek, który warto poruszyć, a mianowicie sytuację kiedy dzieci chorują, lub mają innego typu […]

30 stycznia, 2018

Życie w Anglii i dlaczego jest mi lepiej? część pierwsza.


Moje Eldorado, czyli życie na emigracji

Przyjechałam tutaj pięć lat temu jako zmęczona życiem, rozbita kobieta. chociaż miałam propozycję już wcześniej to bardzo zwlekałam z tą decyzją. Dlaczego? Nie wiem, ale chyba zwyczajnie  bałam się zmian. inny język, nowe otoczenie-bałam się, że trudno mi będzie się odnaleźć. Ogólnie jestem osobą otwartą i raczej odważną ale w tamtym okresie mojego życia już […]

23 stycznia, 2018

Edukacja na wyspach, czyli niedouczone dziecko?!


Moje Eldorado, czyli życie na emigracji

Kiedy przyjechałam tutaj prawie pięć lat temu od mojego brata otrzymałam komentarz „Naprawdę chcesz żeby Twoja córka była niedouczona idiotką?”. Cóż, były to mocne słowa w dodatku nie podparte absolutnie żadnym doświadczeniem z jego strony, ale faktem jest, że słyszałam- i słyszę do dzisiaj- wiele niepochlebnych komentarzy na temat tutejszego systemu edukacji. Zadziwiające jest tylko […]

9 stycznia, 2018

O tym, że czasem łatwo zabić Święta…


Moje Eldorado, czyli życie na emigracji

Boże Narodzenie… Chyba najpiękniejszy okres w całym roku prawda? Uwielbiam tą przedświąteczną magię, to oczekiwanie, przygotowania, ubieranie choinki, czyli całą przedświąteczną otoczkę. Nastrój lubię przed Świętami, oraz w czasie Świąt oczywiście, ale po Świętach już mi zaczyna przeszkadzać, a choinka z mego salonu znika zaraz z początkiem stycznia. Zastanawiałam się dlaczego tak się dzieje, bo […]

14 grudnia, 2017

Anglia- kraj absurdów? Rzeczywistość moim okiem.


Moje Eldorado, czyli życie na emigracji

Wczoraj miałam okazję  obejrzeć vloga, gdzie autor w bardzo zabawny sposób przedstawiał pewne elementy tutejszej rzeczywistości, zainspirował mnie do opisania tej rzeczywistości, widzianej moim okiem. Zaczynajmy. Jak już wcześniej wspominałam moje początki tutaj przebiegały pod znakiem permanentnego zdziwienia. Co mnie tak dziwiło? Dosłownie wszystko! Ludzie na ulicy, zupełnie mi obcy, uśmiechali się do mnie, witali […]

2 grudnia, 2017

Tu czy tam, czyli gdzie jest moje miejsce na ziemi?


Moje Eldorado, czyli życie na emigracji

Na początku był chaos. Masa spraw i kupa strachu, czy wszystko się ułoży, czy pójdzie po mojej myśli. Nie miałam zbyt wiele czasu na rozmyślanie, ale nie powiem, czasem miewałam chwile refleksji. Zajęłam się tym co w tamtym momencie było najważniejsze, czyli organizacją własnego życia. Zaczynałam wszystko od początku, nie pierwszy już raz, ale wiadomo, […]

28 listopada, 2017

O tym, że podobno nie mam serca, czyli nie tęsknię za domem.


Moje Eldorado, czyli życie na emigracji

Oskarżenie, że nie posiadam serca, lub że mam serce z kamienia, słyszę dość często z ust moich najbliższych. Czy to prawda? Czy ja na pewno nie mam serca? Czy naprawdę jestem wyprana ze wszystkich ludzkich uczuć? Nie, nie jestem. Podjęłam pewne decyzje. Wyjechałam, bo chciałam zmienić swoje życie, bo chciałam żyć inaczej, lepiej- tak, dokładnie, […]

21 listopada, 2017