Kiedy Ona ma focha…


Ogólne / niedziela, 27 czerwca, 2021

Ostatni wpis jak na moje standardy był nieco dołujący, nie lubię popełniać żal wpisów, ale w pewnym momencie coś pęka i się zdarza. Od tamtej pory sytuacja uległa zmianie, tyle, że na gorsze-a rozum mówił- nie ciesz się Magda, daj na wstrzymanie, nie dałam, niby nic, ale snułam plany i chociaż udawałam, że nie to pojawiła się radość, oczekiwanie i chęć odkurzenia walizki, która jakimś cudem może jeszcze się nie rozpadła z braku użytkowania. Cóż… los znów ze mnie zadrwił ( w zasadzie to nie wiem ile los ma z tym wspólnego) ale otarłam łzy, realizuję plan zastępczy z nadzieją, że coś nie wyskoczy, ale teraz już z zupełnie innej beczki.

Kiedyś, zapewne gdzieś na początku mojej blogowej drogi powstał wpis Kiedy On ma „focha”…. Post z przymrużeniem oka, żartobliwy opis męskiego focha widzianego okiem kobiety, ale jak się okazuje poczucie humoru nie wszyscy mają, w sumie nie muszą, nie wszyscy też rozumieją akurat moje poczucie humoru, na co wpływu nie mam, ale też nikogo winić nie mogę. Przedstawiciel płci przeciwnej, oburzył się, że w zasadzie dyskryminuję męską obrazę, ale za to kobiecą uznaję za coś dobrego. Cóż mogę rzec- nic takiego nigdy nie mówiłam, chociaż muszę przyznać, że kobiecy foch to już klasyka gatunku, bez której kobieta chyba nie byłaby sobą. Jestem kobietą, ale postaram się najbardziej obiektywnie jak się da na tę sprawę spojrzeć.

Kiedy Ona ma focha to…. ma focha i często nie ma zmiłuj, ale kobiece fochowanie nie jest takie znów oczywiste i ma wiele twarzy. To co potocznie można nazwać obrażoną miną, w rękach kobiety, a ściślej rzecz ujmując na twarzy kobiety jest tak naprawdę narzędziem, które w efekcie ma pomóc doprowadzić do celu. Może być oznaką złości, znakiem STOP informującym „zostaw, daj mi chwilę, albo tydzień”, ale równie dobrze może być i środkiem do postawienia na swoim, wyrachowanym i dokładnie zaplanowanym zachowaniem. Wydaje się proste? Nic bardziej mylnego, bo z którym fochem ma facet do czynienia to już jest tak trudne do ogarnięcia jak dla mnie fizyka kwantowa. Foch pod tytułem „daj mi czas” też nie zawsze musi oznaczać to samo, bo Ona albo tego czasu faktycznie potrzebuje, albo wręcz odwrotnie-oczekuje, że On jak ten dzielny rycerz będzie drążył i ostatecznie od focha Ją wybawi, a w dosłownym rozumieniu zrobi to czego Ona akurat oczekuje, ale który jest który? Nie wiem. Tutaj ryzyko jest spore, ale jak to mówią-bez ryzyka nie ma zabawy.

Kobiece fochy niekoniecznie są groźne, odpowiednio dozowane mogą stać się nawet prawie urocze, ale byłabym niesprawiedliwa gdybym nie wspomniała, że mogą być wkurzające jak mało co. Obrażona księżniczka, sypiąca fochami na prawo i lewo nawet świętego wyprowadziłaby z równowagi i muszę przyznać, że i mnie to wkurza, chociaż ta obraza nie jest kierowana w moją stronę i nie mam z nią nic wspólnego to szczerze współczuję temu kogo ona dotyczy. Dobry foch nie jest zły, ale w nadmiarze szkodzi, jak wszystko inne. Niewinny foszek od czasu do czasu nie zaszkodzi, czasem nawet pomoże, bo wyzwolona od tej przypadłości kobieta potrafi być najmilsza na świecie, ale co za dużo to się może przejeść i mowię to ja, kobieta.

Zatem, czy Któryś foch jest ważniejszy i bardziej usprawiedliwiony? Nie mi to oceniać, ale chyba już jakoś tak utarło się, że facet jest zwyczajnie zły, a kobieta ma focha, czasem wyimaginowanego, czasem mocno przerysowanego, słusznego lub nie, teatralnego lub zupełnie szczerego, ale jednak focha. Nie wiem gdzie i jak to się utarło ale muszę przyznać, że coś w tym jest, foch to zdecydowanie domena kobiet. Czemu tak jest nie wiem, ale tak jest.

Foch to foch, jak ustaliliśmy swego rodzaju narzędzie, które ma doprowadzić do celu. Nie ma jednak nic wspólnego ze smutkiem, poczuciem krzywdy czy bólem spowodowanym krzywdą. Można sobie żartować z fochów kobiet jak i mężczyzn, ale ważne żeby nie mylić pojęć. Bo chociaż zdarza się, że kobieta potrafi grać jak najlepsza aktorka to ma także uczucia, mężczyzna, stereotypowo brany za wiecznego twardziela wcale nie musi być twardy zawsze i wszędzie.

Czy zatem kobiecy foch jest zawsze zasadny? Nie, ale zdecydowanie czasem się przydaje 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *