Dlaczego nie korzystam z portali randkowych?


Ogólne / sobota, 24 października, 2020

Ja singielka, powinnam wiele, podobno. Powinnam szukać, aż znajdę, podobno. Możliwości w tych czasach jest bardzo wiele, a najlepszą portale randkowe, podobno. No cóż, wydaje mi się, że są bardzo popularną, o ile nie najpopularniejszą metodą na szukanie szczęścia, ale czy dla każdego? Chyba nie.

Temat miłości w sieci już kiedyś poruszałam Miłość w sieci. , ale dziś chciałabym ten temat potraktować bardziej osobiście, powiedzieć o tym co mnie od tego odrzuca i dlaczego to nie jest dla mnie. Wiem, że znakiem czasu nasze życie jest mocno związane z internetem i chociaż sama sporo z niego korzystam, to nie uważam, że zastąpi wszystko. Czy randkowanie w internecie jest według mnie złe? Nie, nie jest złe i mogłoby mnie do siebie przekonać gdyby nie to, że nie odpowiada mi forma tych relacji.

Moje doświadczenie z portalami randkowymi nie jest duże, można nawet pokusić się o stwierdzenie, że symboliczne, ale swoje wnioski wyciągnęłam bardzo szybko. Przyznaję, że nigdy mnie do tego nie ciągnęło, ale pewnego razu skuszona, nie wiem czym, ale chyba ciekawością na jednym takim portalu założyłam konto. Moja kariera w tym miejscu trwała może dwanaście godzin. Zaistniałam tam wieczorem i kiedy obudziłam się następnego dnia rano, odczytałam wiadomości, zakończyłam to istnienie z prędkością światła. Żeby była jasność-nie jestem pruderyjna, ale ilość wiadomości w stylu „zabawimy się’, „wyślesz mi nagie fotki”, „pokaż cycki” skutecznie mnie z tego pomysłu wyleczyła. Zakładając ten profil byłam zachowawcza, nawet zdjęcie, które tam zamieściłam było bardzo poprawne, a nawet grzeczne i co? No i nic, trafiło mi się kilka okazji żeby się zabawić, nie skorzystałam. Początkowo, muszę przyznać, poczułam się nieco dotknięta, poczułam się jak towar, macie i bierzcie. Skasowałam ten profil w cholerę, nie miałam do tego nerwów. Chwilę po tym zrozumiałam, że nie warto traktować tego osobiście, a znane mi kobiety, które są bardziej biegłe w tych randkowo-internetowych zawiłościach, szybko stwierdziły-normalka. No cóż, normalka czy nie, ale podziękuję.

Znam kilka par, które właśnie w ten sposób się spotkały i bardzo się ich szczęściem cieszę, ale jednocześnie szczerze podziwiam za wytrwałość i cierpliwość, ale akurat w tym temacie tej wytrwałości nie mam, cierpliwości zresztą też, widać nie jest to moja droga. W poprzednim wpisie wspominałam, że cenię sobie kontakt na żywo i to podtrzymuję, jest to dla mnie dużo lepsza opcja, dużo większa szansa na poznanie kogoś naprawdę.

Każdy lubi co innego i jestem bardzo daleka od krytykowania tego kto ma inne zdanie na ten temat. Nie uważam, żeby te portale w sieci były złe, ale zdecydowanie zgubił się ich sens. Portal randkowy to według mnie nie to samo co seks czat, ale ta granica wyraźnie się zatarła, co nie do końca do mnie przemawia. Sprawdziłam raz i chyba nie chcę robić tego raz jeszcze, ale nie powiem nigdy, bo nie wiadomo co i kiedy jeszcze przyjdzie mi do głowy.

Jestem bardzo ciekawa czy Wy korzystacie z portali randkowych i jakie macie z nimi doświadczenia, być może po tym jednym razie nie jestem obiektywna? Dajcie znać.

2 Replies to “Dlaczego nie korzystam z portali randkowych?”

  1. Ja mam dokładnie to samo zdanie, preferuję kontakt na żywo. Cieszy mnie, że są jeszcze tacy ludzie jak autorka tego artykułu. Poza tym, rozwijając myśl na temat internetu jako całości; uważam, że jest on niezbędny do codziennego funkcjonowania, ale to nie znaczy, że nie posiada „ciemnych zakamarków”, jak te portale, czy chociażby pornografia. Porównanie może nie najlepsze, ale chodzi mi o to, że internet ma swoje złe i dobre strony. Dla mnie te portale są nie tyle złe, co niepotrzebne.

    1. Dziękuję za Twoją wypowiedź i muszę przyznać, że jestem miło zaskoczona, bo w dzisiejszych szalonych czasach miłośników kontaktu face to face jest jak na lekarstwo. Zauważam wśród znajomych, że normalne rozmowy, nawet te przez telefon, coraz częściej wypierane są przez wiadomości tekstowe, niby nic złego, ale trochę mnie to przeraża. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *