Zosia Samosia.


(nie)Psychologicznie / sobota, 3 października, 2020

„Jest taka jedna Zosia,
Nazwano ją Zosia Samosia,
Bo wszystko
„Sama! sama! sama!”
Ważna mi dama!
Wszystko sama lepiej wie,
Wszystko sama robić chce,
Dla niej szkoła, książka, mama
Nic nie znaczą – wszystko sama!
Zjadła wszystkie rozumy,
Więc co jej po rozumie?
Uczyć się nie chce – bo po co,
Gdy sama wszystko umie?”

„Zosia Samosia” Julian Tuwim

Cholera, to ja! Prawie cała ja! Chociaż tak nie do końca, bo jakby na to nie spojrzeć to wiadomo, że wszystkiego nie wiem, wiem za to, że rozum bardzo się w życiu przydaje, a człowiek uczy się przez całe życie, ale, że wszystko sama to cała ja, tylko w takiej innej, dorosłej już wersji i ostatnio coraz bardziej zdaję sobie z tego sprawę. W życiu niejednokrotnie słyszałam że „jak sobie sama nie zrobię to nie będę miała” i co? Zdecydowanie to zdanie wzięłam sobie bardzo mocno do serca, pytanie tylko czy nie za bardzo?

Przyznam szczerze, że denerwuje mnie totalne oderwanie od rzeczywistości i skrajna nieporadność ludzi, bo we wszystkim warto zachować pewne granice, dlatego ja wiem że siła i twardy tyłek są w życiu niezbędne, a słabość niepożądana. Fakt, nie lubię okazywać słabości, źle mi się to kojarzy i ogólnie nie uważam za dobre. Nie czuję potrzeby udowadniania swojej siły całemu światu, ale mam ogromną potrzebę udowadniania tego sobie i nawet sama przed sobą nie tak łatwo się przyznam, że nie daję rady i stąd właśnie w mojej głowie rodzi się pytanie czy oby na pewno to jest właśnie ta droga?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *