Druga szansa.


(nie)Psychologicznie / niedziela, 24 maja, 2020

Mówią, że każdemu należy się druga szansa, że powinno się wybaczać, bo każdy ma prawo do błędu, bo nikt z nas nie jest ideałem, to fakt, nie jest, ale czy jesteśmy w stanie wybaczyć każdą pomyłkę, czy zawsze stać nas na to aby dać kolejną szansę? Czy gdzieś znajduje się granica naszej cierpliwości?

   Temat nie jest łatwy, bo każdy z nas ma inny charakter i często zupełnie inne podejście do życia. Jedni są stanowczy i konsekwentni, wiedzą czego chcą i uparcie dążą do celu, inni zupełnie odwrotnie, są ulegli, mało asertywni i niezbyt chętnie wyrażają swoje opinie, dlatego i w tym temacie zdanie może się znacznie różnić. Ja nie jestem ideałem i jak wszyscy popełniam błędy, z których staram się zawsze wyciągać wnioski, dlatego też nie oczekuję od innych, aby ich decyzje zawsze były trafione, ale…. Bo przecież zawsze musi być jakieś ale…. Druga szansa, wygląda, że sprawa jest prosta-błąd, przebaczenie, bo przecież każdy na nie zasługuje  i życie znów nabiera kolorów, ale czy zawsze tak jest? Czy zawsze jesteśmy zdolni zapomnieć i dać kolejną szansę i zacząć wszystko od nowa? Nie, nie zawsze.

    W życiu nic nie jest jednoznaczne, w tej kwestii także. Zgadzam się, że druga szansa się należy, ale nie zgadzam się z tym, że zawsze i każdemu. Mówi się, że kara powinna być adekwatna do winy i ja to stanowczo popieram. Są błędy, o których zapomnieć możemy łatwo, ale są też takie, które niełatwo wybaczyć a ich skutki mogą nam ciążyć jeszcze długo potem, dlatego tutaj trzeba się zastanowić czy jesteśmy na to gotowi i czy faktycznie potrafimy definitywnie zamknąć drzwi i odciąć się od tego co było.  To niestety nie jest takie łatwe jakby się mogło wydawać. Dużo zależy od osoby, która nas skrzywdziła, a fakt czy zrozumiała błąd i wyciągnęła wnioski może okazać się decydujący, dlatego wybaczenie to jedno, ale w takiej sytuacji warto się bliżej przyjrzeć i zwyczajnie ocenić, czy warto. Wiem, brzmi to „na zimno” i właściwa ocena sytuacji często zaburzona jest targającymi nas uczuciami, dlatego ważne jest aby nabrać nieco dystansu, być może odciąć się na chwilę, złapać oddech i zrozumieć czego oczekujemy i co ostatecznie okaże się dla nas lepsze. Dystans to coś co mi w życiu pomaga najlepiej, daje czas na ochłonięcie, uspokojenie emocji i spojrzenie na wszystko trzeźwiejszym okiem.

   To czy chętnie damy kolejną szansę zależy tylko od nas, ale w tym wszystkim należy pamiętać, że druga szansa, to druga, a nie piąta, trzydziesta czy pięćdziesiąta, bo takie postępowanie nie może skończyć się niczym dobrym. Można wybaczyć, ale nie robić to w nieskończoność, bo to się zwyczajnie nie opłaca.

    Jakie Wy macie podejście do tego tematu? Czy wybaczenie przychodzi Wam łatwo i potraficie zapomnieć? Czy może najmniejsza pomyłka oznacza koniec?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *