Kobieca niezależność-wada czy zaleta?


(nie)Psychologicznie / niedziela, Lipiec 14th, 2019

Niezależność to coś do czego dąży wiele z Nas, chcemy decydować o sobie i podejmować własne decyzje, być niezależne finansowo, czy to coś złego? Niezależność zwykle idzie w parze z siłą i pewnością siebie, która pozwala nam żyć według własnego planu, pozwala osiągać wyznaczone cele, marzyć i te marzenia realizować, co więc może być w tym złego? Niby nic, ale nie wszystkim to odpowiada, niektórym wręcz przeszkadza, jak zło, które należy wytępić. Czym więc jest ta wspomniana niezależność, paskudną wadą, czy jednak zaletą?

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, bo każdy ma ten temat swoje własne zdanie-punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia. Są takie kobiety, dla których niezależność jest bardzo ważnym elementem życia, dla niej są w stanie poświęcić wszystko. Są też takie, dla których słowa niezależność czy samodzielność brzmią jak żywcem zaczerpnięte ze słownika języka obcego. Tutaj sprawa jest prosta, każda z nas wybiera własną drogę i nie ma w tym nic złego, dopóki się na swojej drodze spełnia.

Moje zdanie na ten temat jest jednoznaczne: każda kobieta powinna być niezależna, bo właśnie to daje siłę, poprawia samoocenę i dodaje pewności siebie. Kobieca zaradność nie jest złem, jest tym co w trudniejszych życiowych momentach pozwoli uwierzyć we własne siły i możliwości, bo warto pamiętać, że w życiu nie ma nic pewnego. Nie ma nic złego w twardym stąpaniu po ziemi i realistycznym podejściu do życia, chociaż chwile szaleństwa i zapomnienia są także mile widziane, bo w życiu bardzo  ważna jest równowaga, a dobre jest wszystko to co nas uszczęśliwia.

Samodzielność może jednak okazać się wadą kiedy dążymy do niej za wszelką cenę, kiedy zamiast stylem  życia, staje się misją i jedynym celem w życiu? Dlaczego? Bo niezależność jest dobra, ale warto właściwie wytyczyć jej granice i nie popadać w przesadę. Bycie wolnym, decyzyjnym człowiekiem wcale nie oznacza, że po drodze nie możemy otworzyć się na innych, zapominać, że nasze życie nie musi kręcić się tylko i wyłącznie wokół nas. Trzeba pamiętać, że budowanie relacji z drugim człowiekiem wcale nie musi nas ograniczać, bo we wszystkim dobrze jest zachować umiar.

Brzmi całkiem prosto, chociaż nie zawsze jest tak łatwo. My kobiety mamy w sobie coś takiego, co często popycha nas do różnych skrajności. Zastanówmy się przez chwilę czego oczekujemy od siebie, czego od innych, co sprawi, że nasze życie stanie się lepsze, szczęśliwsze i łatwiejsze, bo na wszystko można znaleźć swój własny sposób, bez popadania w przesadę.

A Wy jakie macie zdanie na ten temat? Czy uważacie, że kobieta powinna być niezależna czy nie widzicie w tym większej potrzeby? Jestem bardzo ciekawa Waszych spostrzeżeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *