Co Anglicy myślą o Polsce?


Moje Eldorado, czyli życie na emigracji / niedziela, Czerwiec 2nd, 2019

Pisząc powyższy tytuł zastanawiałam się czy ja właściwie zadałam pytanie i czy nie byłoby lepiej gdybym zapytała co oni tak właściwie o Polsce wiedzą? W zasadzie jest tak: są tacy co nie wiedzą, są tacy co myślą, że wiedzą ale tak naprawdę nie wiedzą nic, są tacy co coś tam słyszeli, może i przeczytali, ale są też tacy co byli i widzieli,  że u Nas to jednak cywilizacja….

Gdyby ktoś miał wątpliwości czy mnie z tą cywilizacją nieco nie poniosło to otóż nie, wcale, ani trochę, nic. Dla mnie też było to ogromne zaskoczenie, ale gdyby tak na chwileczkę postawić się na miejscu Anglików, którzy na każdym kroku, w pracy, w urzędzie, na ulicy czy w sklepie, spotykają dziesiątki czy setki Polaków, co więc Oni właściwie mogą myśleć? Że musi  być bardzo źle…

Wyobraźcie sobie zatem skutą lodem, zimną krainę gdzieś daleko. Kraj gdzie niedźwiedzie polarne spacerują swobodnie…. Tak i właśnie to jest Polska, według niektórych oczywiście. Nie wiem tak naprawdę czy to wynika z niewiedzy czy ze zwyczajnej ignorancji, ale takie opinie słyszałam już nie raz. Dziś już mnie przestało dziwić, ale przyznam, że bardzo chętnie na te pytania odpowiadam.

Przypomniała mi się pewna historia, którą kiedyś słyszałam od koleżanki. I słuchajcie teraz: dziewczyna, Polka, ma chłopaka Anglika i postanowiła zabrać go na urlop do naszego pięknego kraju i nie byłoby w tej historii nic dziwnego gdyby nie fakt, że On biedny zastanawiał się czy my mamy papier toaletowy! Zatkało mnie autentycznie. I czy do tej historii można coś jeszcze dodać? Chyba nie.

Pamiętam też, że kiedy tu przyjechałam wielu ludzi pytało mnie dlaczego. Opowiadałam, co nie co, ale postanowiłam także co nieco im pokazać. Zdjęcia i filmiki znalezione w sieci zrobiły swoje, był szok i niedowierzanie, były też zachwyty i kolejne pytania:” Co ja tutaj robię?”. Nagle okazało się, że ten kraj to nie jakaś zapadła wieś gdzieś na końcu świata, ale zupełnie cywilizowany kraj, to tam gdzie jest Kraków! Tak i tu przechodzimy do kolejnego punktu. Tutaj w Anglii Polska bardzo często kojarzona jest tylko i wyłącznie z Krakowem, w sumie tak samo jak wielu osobom wydaje się, że Londyn to już cała Wielka Brytania.

Nie chciałabym generalizować, ale świadomość tutejszych o świecie poza granicami UK bywa znikoma, wielu nawet nie ma pojęcia gdzie ta Polska tak właściwie leży, ale może wynika to z miejsca, w którym mieszkam ja, może w mojej okolicy już tak jest, ale kiedy mówię, że pochodzę z północy, znad morza to na twarzy niejednego osobnika widzę niedowierzanie, skąd u nas morze? A jest sobie… Taki psikus.

Kiedyś podczas takich rozmów byłam w szoku a dziś się tylko z tego śmieję. Kiedy ktoś mnie pyta, opowiadam, zadowolona, że mogę komuś troszkę wiedzy o świecie przekazać. Lubię obserwować ten szok, to niedowierzanie. Wyjaśnienia dotyczące rzekomych syberyjskich mrozów zwykle klepię jak wykutą na pamięć regułkę, bo po latach jest to już rutyna, a czy wspominałam, że Polska czy Rosja to właściwie to samo? Jeżeli do tej pory żyliście w nieświadomości to dziś szczęśliwie poznaliście nowe fakty 😊

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *