Kobieta udręczona.


(nie)Psychologicznie / niedziela, Maj 19th, 2019

My kobiety jesteśmy mistrzyniami w szukaniu drugiego dna i tworzeniu problemów wszelkiej maści i dla nikogo nie jest to tajemnicą, ale są wśród nas przypadki szczególne, czyli kobiety, dla których dzień bez zmartwienia jest dniem straconym. Wydaje się Wam  że przesadzam? No cóż, rozejrzyjcie się wokół, przyjrzyjcie się, a być może zauważycie, że takie kobiety znajdują się także obok Was.

Problem czy kłopot to codzienność, a kiedy w którymś momencie okaże się, że wszystkie problemy zostały rozwiązane, to nic takiego, można przecież znaleźć nowy i to w mgnieniu oka. Proste prawda? Chociaż, przyznam szczerze, że zawsze mnie to cholernie zastanawia-po co tak się zadręczać? O co w tym właściwie wszystkim chodzi?

Mam wrażenie, że niektóre z nas żyją po to aby się martwić i nie sądzę, żeby im to sprawiało jakąkolwiek frajdę, ale nie wiem czy to kwestia wychowania, czy charakteru ale coś w tym musi być. Szczęście, radość czy zwyczajny uśmiech traktują jako przejaw totalnej beztroski, bo jak tak można? Nawet jeżeli jest dobrze to za chwilę coś się popsuje i znów zmartwienie gotowe, więc na radość nie ma czasu.

Zauważyłam też pewną zależność, że osoby o narzekającym usposobieniu zwykle dokonują nienajlepszych wyborów życiowych a co za tym idzie-jest dobry powód do marudzenia. Fakt, że myli się każda z nas i tutaj nie ma żadnej reguły, jednak część z nas po porażce wstanie, otrząśnie się i z podniesioną głową pójdzie dalej, a niedawne potknięcie schowa z tyłu głowy jako lekcja na przyszłość. Inaczej sprawa wygląda w przypadku kobiety udręczonej, bo niepowodzenie sprawia, że czuje się zrezygnowana, nie widzi sensu aby walczyć dalej, a przeżywanie tego na okrągło staje się codziennością.

Jestem dorosłą kobietą i jak wielokrotnie już podkreślałam to doskonale wiem, że życie to nie bajka, że nie żyjemy w krainie mlekiem i miodem płynącej, ale czy warto marnować czas na wieczne narzekanie? Każdy ma mniejsze bądź większe problemy, ale zamiast skupiać się na narzekaniu, może czas zacząć te problemy rozwiązywać? Radość nawet z najmniejszego sukcesu jest budująca, ale zasada jest jedna-trzeba pozwolić sobie na to, aby ten sukces dostrzec i wtedy już nic nie stoi na przeszkodzie aby się z niego cieszyć. Uwierzcie mi, warto!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *