Pójść gdzieś daleko, gdzieś, gdzie nikt mnie nie znajdzie.


(nie)Psychologicznie / niedziela, Kwiecień 14th, 2019

Czy zdarzyło się Wam kiedyś marzyć o ucieczce, gdzieś daleko, gdzieś, gdzie nikt Was nie znajdzie? Być samą, odpocząć w miejscu gdzie nikt niczego nie będzie chciał, wziąć głęboki oddech, pomyśleć i przypomnieć sobie kim jestem, dokąd zmierzam? Znacie to? Ja znam.

Był w moim życiu taki moment kiedy o niczym innym nie marzyłam. Chciałam uciec od wszystkiego, zatrzymać się gdzieś daleko, gdzie będzie cicho, gdzie będę zupełnie sama. Oczami wyobraźni widziałam siebie na polanie pełnej kwiatów, z książką w jednej dłoni i notatnikiem w drugiej, bez telefonu i jakiegokolwiek kontaktu ze światem zewnętrznym. Cóż, nie uciekłam, nie schowałam się przed światem, bo zrozumiałam, że nie tędy droga, że przed życiem nie ucieknę…

Ucieczka nie okazała się rozwiązaniem idealnym ale jej chęć uświadomiła mi, że przyszedł czas na zmiany, na przeorganizowanie, posprzątanie swojego życia. Potrzebowałam oddechu, powiewu świeżego powietrza. Wiem, że ucieczka może i pozwoliłaby mi odetchnąć, ale czy rozwiązałaby jakieś problemy? Zakładam, że nie, bo w końcu musiałabym przecież wrócić… Kółko się zamyka.

To doświadczenie uświadomiło mi, że uciekając okazałabym słabość, a ja nie chciałam być słaba, chciałam być silna i odzyskać kontrolę nad swoim życiem. Wzięłam głęboki oddech i zmieniłam swoje życie. Poczułam ulgę, mimo braku ciszy i spokoju, ale poczułam w sobie siłę, zrozumiałam, że mogę, że chcę i potrafię.

Ja mam to za sobą, ale wciąż obserwuję bezradność i zagubienie u innych. Strach przed zmianami, strach przed nowym. Ale dziś chciałabym Wam powiedzieć, że nie warto tracić czasu na strach, bo nie ważne jak bardzo będziemy się starać to życia za nas nie przeżyje nikt, a schowanie się przed światem nie rozwiąże niczego. Jasne, że każdy z nas potrzebuje czasu dla siebie, samotnej chwili na odpoczynek i przemyślenia i tego sobie nie żałujmy, ale po tej krótkiej chwili trzeba wziąć głęboki oddech i stanąć z życiem twarzą w twarz. Innej drogi nie ma.

Najpiękniejszym momentem będzie ten, kiedy zdasz sobie sprawę, że zrobiłaś to, że nie uciekłaś, że dałaś radę i od teraz wszystko już będzie lepsze, łatwiejsze, bo zrozumiałaś, że możesz, że chcesz i potrafisz. Jesteś silna!

2 Replies to “Pójść gdzieś daleko, gdzieś, gdzie nikt mnie nie znajdzie.”

  1. Wiesz, ja myślę, że ważna jest też świadomość tego przed czym uciekamy… Bo obecnie najczęściej widzę, jak ludzie uciekają w natłok pracy czy niewymagające myślenia rozrywki, właśnie przed ciszą i samotnością. Zupełnie jakby bali się zmierzyć sami ze sobą, a to przecież najtrudniejsza walka- o siebie, ze sobą. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *