Zdrada jest wtedy gdy…


(nie)Psychologicznie / niedziela, Kwiecień 7th, 2019

Każdy z nas choć raz w swoim życiu doświadczył zdrady. Zdradę można postrzegać różnie: nielojalność przyjaciółki, która umawia się z chłopakiem, do którego Ty wzdychasz już od tygodni, wyjawienie przez bliskie Ci osoby tajemnic, które nie powinny ujrzeć światła dziennego i tym podobne zdarzenia. Dziś jednak skupimy się na zdradzie, według niektórych, najgorszej, czyli zdradzie partnera.

Czy zastanawialiście się kiedyś czym tak naprawdę jest zdrada, czy można ją jednoznacznie zdefiniować, gdzie przebiegają jej granice i w końcu, w którym momencie właściwie się zaczyna? Wiem, pytań jest wiele, ale jak to zwykle w życiu bywa-ile osób tyle poglądów, dlatego dziś opowiem Wam jak widzę to ja. Jesteście ciekawi? Zapraszam.

Myśląc o zdradzie partnera/ki pierwsze co nam przychodzi do głowy to seks z kimś innym i zgodzę się z tym w stu procentach, ale czy tak naprawdę to tylko o to chodzi, czy niewierność to tylko sprawa cielesna? Nie, absolutnie i zdecydowanie nie. Nieuczciwość może mieć wiele twarzy, a wszystko zależy od tego gdzie właściwie przebiega granica niewierności?

Ustaliliśmy już, że seks z osobą trzecią jest zdecydowanie zdradą, ale wiem, że nie każdy tak uważa. Zdarzyło mi się w życiu słyszeć opinie, że seks bez uczucia to nie zdrada, to incydent bez znaczenia. Cóż, dla mnie nie ma wytłumaczenia, brak uczucia nie jest żadną okolicznością łagodzącą, nie ma wybacz, niestety. Nie wiem czy w tej kwestii mogę coś jeszcze dodać, dla mnie sprawa jest jasna.

Zdrada cielesna to jedno, ale istnieje też zdrada emocjonalna. Tutaj jednak sprawa jest trochę bardziej skomplikowana, bo nieco trudniej określić jej granice. Dodatkowo poglądy kobiet i mężczyzn w tej kwestii znacząco się różnią, ale czym tak właściwie jest zdrada emocjonalna? Niczym innym niż przywiązaniem i więzią z drugą osobą, czymś co normalnie dzielimy tylko z partnerem i chociaż jest to relacja platoniczna to cechująca się swego rodzaju intymnością, która może budzić pewne zagrożenie. W takiej sytuacji wiele zależy od zaufania i poziomu tolerancji.

W dzisiejszych czasach, w dobie internetu trudno byłoby nie wspomnieć o wszelkiego rodzaju portalach randkowych, społecznościowych oraz czatach i komunikatorach, chociaż wiem, że to właśnie ta kwestia w związkach często bywa sporna. Czy czatowanie może być zdradą, dosłownie może i nie, ale to nie oznacza, że jest uczciwe wobec partnera. Czym innym jest wymiana kilku wiadomości ze znajomym, a czym innym aktywność na portalach randkowych. Co mam przeciwko nim? Niby nic, ale nie jest to miejsce dla osób pozostających w związkach. Kropka. Tego typu portale to nie wszystko, bo sieć daje wiele innych możliwości. Wyobraźcie sobie sytuację, że Wasz partner/ka spędza masę czasu z telefonem w dłoni, nieustannie pisząc wiadomości, bynajmniej nie do kumpla od piwka, czy przyjaciółki od kawki czy lampki wina, ale do kogoś innego, osoby płci przeciwnej na dokładkę. Co wtedy myślicie? Jak się z tym czujecie?

Zdrada nie jedno ma oblicze. Każdy z nas ma inny poziom tolerancji. Jedni ufają bardziej inni mniej, tego nie da się ocenić jednoznacznie. Nieuczciwość w związku dla każdego może oznaczać coś innego, jeden za zdradę uzna zbyt przeciągłe spojrzenie, inny przypadkowy seks uzna za błahostkę bez znaczenia, to sprawa bardzo indywidualna i nie ma problemu dopóki coś nas nie rani, jeżeli czujemy się zranieni to oznacza, że pewne granice zostały przekroczone.

A jak Wy uważacie? Czy zdrada może być tylko cielesna?

One Reply to “Zdrada jest wtedy gdy…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *