Nic na siłę!


(nie)Psychologicznie / środa, Grudzień 12th, 2018

Życie w stanie wolnym dla niektórych bywa dobre, wręcz zbawienne, dla innych zaś przeklęte. Tutaj nie ma żadnej reguły, to zwykle kwestia naszych osobistych preferencji, czasem przyzwyczajeń, ale jedno jest pewne co dobre dla jednej, nie musi być idealne dla drugiej. Zauważyłam jednak, że wiele z Nas decyduje się na związek „na siłę”, byle tylko nie być samą, ale czy to oby na pewno najlepsza metoda na szczęście?

Nie wiem czy na to pytanie może być jednoznaczna odpowiedź, bo to może być zwyczajnie rzecz gustu, ale czy życie obok kogoś, zamiast z kimś, jest tak naprawdę tym czego pragniemy? Dla mnie nie jest to wymarzony sposób na życie, bo ja już kiedyś to przeżyłam i nie chcę kolejny raz tego przerabiać, bo i po co?

Nie uważam, że nie należy próbować, bo nie dowiesz się jeżeli nie spróbujesz, ale czy to oznacza, że trzeba rzucać się w ramiona pierwszemu napotkanemu i zainteresowanemu mężczyźnie? Niekoniecznie. Nie będzie w tym nic dziwnego jeżeli to On okaże się tym jedynym, ale gorzej kiedy będzie tylko „jakiś” ale jednak będzie. Taki związek nie daje miłości i poczucia bezpieczeństwa, takiego realnego bezpieczeństwa, nie daje też satysfakcji, nie rozwija się, nie daje powodów do starań. Obecnie jestem sama, ale nie samotna, ale przeżyłam także samotność w związku i powiem tak: jest ona dużo gorsza od bycia singlem, bo nieustannie rani.

Nie chcesz lub nie potrafisz być sama? Zdarza się i tak, ale to nie oznacza, że nie powinnaś walczyć o swoje szczęście. Potrzebujesz partnera u swego boku? Nie ma w tym nic zaskakującego, ale warto zadbać o to aby był to ten właściwy, który da Nam to czego oczekujemy, to na czym nam tak naprawdę zależy.  Wiele razy słyszałam od kobiet, że „może nie jest ideałem, ale przynajmniej nie jestem sama”. Cóż… jeżeli komuś to rzeczywiście odpowiada, nie mam prawa się w to wtrącać, ale jeżeli czujemy, że to nie to, że z tego nic jednak nie będzie to warto się nad tym jednak zastanowić.

Drogie Panie, to że chcemy być szczęśliwe nie czyni Nas wyrachowanymi egoistkami. Nie unieszczęśliwiajmy siebie i partnera w związku, który i tak do niczego nas nie zaprowadzi. Dajmy sobie szansę i pamiętajmy, że miłości i szczęśliwego, satysfakcjonującego związku nie da się zbudować na siłę!

 

2 Replies to “Nic na siłę!”

  1. Cześć!
    Prawdę mówiąc, wchodząc na bloga nie oczekiwałam wiele. Raczej oczekiwałam bloga roszczeniowej kobiety, która ma zabawne poglądy i w zabawny sposób je opisuje. Ale przyznaję się szczerze, zawiodłam się. Pozytywnie.
    Bo nie jesteś ani roszczeniowa, ani nie piszesz zabawnie o zabawnych poglądach. Piszesz o tym, co sama myślę – o tym, że nie ma co szukać drugiego człowieka na siłę. Piszesz o tym, o czym sama pisałam dawno temu. I tak, samotność w związku to coś, co boli bardziej od bycia singlem. Dlatego nie ma co zatruwać sobie życia związkiem, który tylko nas unieszczęśliwia. I nie ma sensu tkwić w związku z kimś, kto chce być uszczęśliwiany przez nas, ale ani myśli uszczęśliwiać nas.
    Zawiodłam się pozytywnie, a to się rzadko zdarza, dlatego zaraz przeskoczę na kolejny artykuł i przejrzę sobie to, co masz do powiedzenia. Bo wyglądasz na taką, co ma sporo do powiedzenia.
    Pozdrawiam Cię

    1. Cieszę się, że się mile zawiodłaś :). Zdaję sobie sprawę, że Zołza może sugerować, że jestem roszczeniowa, ale zdecydowanie to nie ja, ale faktycznie mam jeszcze sporo do powiedzenia, ale wszystko w swoim czasie. Cieszę się i dziękuję za miłe słowo i oczywiście zapraszam częściej. Pozdrawiam, Magda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *