Życie zaczyna się po rozwodzie!

Zawsze wydaje nam się, że wraz z rozstaniem czy rozwodem nasze życie się kończy, że od teraz nie ma już nic… A gdybym dla odmiany, dziś powiedziała Wam, że jest zupełnie odwrotnie i nasze życie zamiast się kończyć-właśnie się zaczyna? Niemożliwe? A jednak!

W rozstaniu czy rozwodzie raczej trudno szukać przyjemności, ale nie można zakładać, że wraz z rozpadem związku kończy się nasze życie. Owszem, kończy się pewien rozdział, który trzeba zamknąć, aby w pełni skorzystać z tego co może zaoferować nam przyszłość. Czy to jest łatwe? Bywa, że nie jest, ale nie można ciągle żyć przeszłością, dlatego po okresie żałoby czas otworzyć się na świat i czerpać z niego pełnymi garściami!

Powiem Wam, że dziś już rozumiem jak ważny po rozstaniu jest czas dla siebie i żałuję, że po rozpadzie mojego małżeństwa nie pozwoliłam sobie na dłuższy odpoczynek, ale dziś już wiem i podchodzę do tego zupełnie inaczej. Obecnie mam ten swój wymarzony czas kiedy słucham siebie,  rozumiem swoje potrzeby i oczekiwania, realizuję wszystko to na co wcześniej nie miałam czasu, spełniam się.

Wbrew powszechnie panującemu przekonaniu, ja naprawdę mam serce i uczucia, które także można zranić, ale zamiast zastanawiać się nad tym co było, co nie wyszło, zwyczajnie zaczęłam żyć. Odchorowałam swoje i wystarczy. Obecnie czerpię radość i ogromną satysfakcję ze swojej niezależności i w pełni z tego korzystam, ale nie zrozumcie mnie źle-ja nie neguję istoty związku i nikogo do rozstania nie namawiam, chcę Wam jedynie powiedzieć, że na rozpadzie związku świat się nie kończy.

Jak już niejednokrotnie wspominałam, my kobiety, miewamy tendencję do ciągłego stawiania potrzeb innych, ponad własne potrzeby i chociaż związek z mężczyzną z założenia wcale ograniczeniem nie jest, to w praktyce często bywa różnie, ale dlaczego? No cóż, to już temat na zupełnie inny tekst.

Więc jeżeli przytrafiło Ci się rozstanie i nie wiesz co dalej, usiądź i zastanów się czy jest coś co zawsze chciałaś zrobić, coś czego zawsze chciałaś spróbować, ale albo się bałaś, albo brakowało Ci czasu? Może coś, czego chciałaś, ale do tej pory wydawało Ci się głupotą? A może to jest właśnie ten czas aby spróbować, nawet „głupot”? Nie jesteś przekonana? Błąd, bo to faktycznie jest idealna pora na wszystko na co do tej pory brakowało Ci odwagi.

Niedawno, podczas naszego (genialnego swoją drogą) babskiego wypadu jedna z nas stwierdziła, że przez dwadzieścia jeden lat tkwiła w nieszczęśliwym związku i dopiero teraz wie ile ją w tym czasie ominęło, ale przyszła pora na to, aby sobie to odbić. Odbija więc i zapomina o tym co było złe. Można? Można.

Nie jestem ignorantką i wiem, że w życiu nic nie przychodzi łatwo, ale zawsze najważniejszy jest ten pierwszy krok, aby zrozumieć, że warto. Zawsze chciałaś pójść na siłownię? Idź! Marzył Ci się kurs tańca, ale brakowało Ci czasu na „głupoty”? Zrób to teraz. Zrób wszystko to na co masz ochotę, wyjedź gdzieś choćby na weekend, nawet dzień, rozluźnij się i zobacz, że wszystko co najlepsze jest jeszcze przed Tobą!

Nie urodziłam się z tą wiedzą, ja zwyczajnie przez to przeszłam i teraz wiem, że było warto, bo tak wiele się o sobie dowiedziałam. Odpoczywam i rozwijam się, powolutku spełniam swoje marzenia, które wcześniej wydawały się tak bardzo nierealne i wiecie co? Te ograniczenia były w mojej głowie i teraz wiem, że mogę dużo, może nawet wszystko, pod warunkiem, że tego właśnie chcę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *