Czego pragnie kobieta?

My kobiety uchodzimy za bardzo skomplikowane istoty, tonące w morzu zbyt wygórowanych oczekiwań, których biedni panowie nie potrafią, bądź zwyczajnie nie chcą spełniać, ale ile właściwie prawdy możemy w tym odnaleźć? Czy faktycznie nasze oczekiwania są tak skomplikowane i trudne do zrealizowania? Czy jesteśmy aż tak nieprzewidywalne? Nic bardziej mylnego.

Kobieta poza nieco bardziej niż męska, skomplikowaną psychiką, pod względem oczekiwań nie jest wcale tak trudna do rozgryzienia, bo nasze oczekiwania względem mężczyzn są całkiem  jasne i przejrzyste. Czego więc oczekujemy?

Miłości i szacunku.

Któż właściwie tego nie oczekuje? Czy nie na tym polega związek? Proste, chociaż czasem tak trudne do osiągnięcia i wciąż zachodzę w głowę dlaczego. Związek to sztuka, w której najważniejsza jest znajomość podstaw, a czym innym niż podstawą jest właśnie wzajemna miłość i szacunek dla partnera?

Bezpieczeństwa.

To według mnie kolejny element stanowiący podstawę udanego związku, dodatkowo idący w parze z zaufaniem, bez którego trwały związek ciężko sobie wyobrazić. Bezpieczeństwo umacnia relację, daje partnerom komfort i poczucie, że znajdujemy się na właściwym miejscu.

Akceptacji.

Każda z nas jest inna. Różnimy się charakterem, poglądami oraz cechami fizycznymi, ale każda z nas pragnie być akceptowana przez swojego wybranka. Nie lubimy porównań, nie chcemy być zmuszane do zmian, ale czy jest w tym coś dziwnego? Wszelkiego rodzaju zmiany mogą mieć pozytywny wpływ, bo nikt nie jest idealny.ale pod warunkiem, że nie ma w tym ani grama przymusu.

Rozmowy.

Kobieca natura jest dość czytelna, a jedną z jej cech jest potrzeba rozmowy. Dla nas ważnym elementem wspólnego życia jest możliwość podzielenia się z partnerem wydarzeniami minionego dnia, radościami, problemami i wszystkim tym na co akurat ma ochotę. Mężczyzna jest partnerem, a także najlepszym przyjacielem, więc chcą być przez niego wysłuchane i zrozumiane, ale niekoniecznie oczekują rad. Oczekują, że chęć rozmowy zadziała w obie strony.

Wyczucia.

Wyczucie, a dokładniej jego brak, to chyba jeden z największych zarzutów wobec mężczyzn. Ona jest zła, a On ma wiedzieć dlaczego, Ona ma na coś ochotę i chociaż sama nie wie na co, ale okazuje się, że On jednak wiedzieć powinien i tak dalej. Prawdą jest, że kobiety oczekują, iż mężczyzna zawsze i bezbłędnie odgadnie ich daną potrzebę, ale nie oszukujmy się, bo to wcale nie jest takie proste, dlatego akurat w tej kwestii zaleca się nieco umiaru i zdrowego rozsądku.

Wierności.

Przygotowując się do tego wpisu zrobiłam wywiad wśród kobiet, aby dowiedzieć się czego  oczekują od partnera i zdziwiłam się bardzo, że wierność pojawiała się w kilku ostatnich punktach. Zaskoczyło mnie to, bo spodziewałam, że będzie to jeden z pierwszych punktów. Nie zmienia to jednak faktu, że wierności partnera oczekuje każda z nas i w zasadzie nie ma tu miejsca na dyskusję. Każda kobieta liczy na to, że będzie tą jedną, jedyną. Kropka.

O tym co jest dla Nas ważne można by pisać w nieskończoność, dlatego tym razem skupiłam się na najważniejszych punktach, które w odpowiedziach pojawiały się zdecydowanie najczęściej i tutaj pojawia się pytanie: Czy my, kobiety oczekujemy rzeczy niemożliwych? Czy nasze oczekiwania są faktycznie tak wygórowane? Odpowiedź jest prosta: NIE, dlatego warto walczyć o to na czym nam zależy, bez wyrzutów sumienia.

1 thought on “Czego pragnie kobieta?

  1. Czy wy kobiety oczekujecie czegoś specjalnego? Nie…
    Podobnie jak mężczyźni… Całkiem podobnie.
    Miłość i szacunek- W związkach jest to punkt pierwszy. Jednak nie dlatego, że tego się wymaga lecz dlatego, iż bez tych dwóch rzeczy po prostu związek nie istnieje( no chyba, że jakiś patologiczny).
    Bezpieczeństwa- Każdy mężczyzna wie, że jego wybranka( moim zdaniem zresztą każda kobieta w jego towarzystwie) powinna czuć się bezpieczna. Jest to rzecz, która powinna być naturalna. Czy tak ciężko o to? Czy naprawdę trzeba tego wymagać? Nie posiada dana wybranka tego punktu w swoim związku… wracamy do tematu patologii.
    Akceptacja- Heh… My tak samo… W sumie chyba jest to jeden z głównych punktów, który stanowi o tym jak bardzo udany jest związek. Wyobraź sobie, że my (faceci/mężczyźni) chcemy być sobą. Nie chcemy słyszeć podobnie jak wy, że to jest złe, że nie tak, że zupy nie ugotowaliśmy po babcinemu. Jesteśmy jacy jesteśmy. To się albo akceptuje…albo szuka dalej. Ja osobiście bardzo sobie cenię w relacjach akceptowalność tego jaki jestem… ale to kwestia tego, że chce być sobą…
    Rozmowa- Z jednej strony kiedyś usłyszałem bardzo mądrą radę starszego pana, który wytrzymał z małżeństwie 60 lat. Tak dialog to podstawa udanego związku. Tylko… nie wiem jak każdy mężczyzna, lecz ja mam to do siebie, że czasem potrzebuję milczenia. Zwykłego milczenia, trwającego kilka minut…nie wiem godzinę… To jest coś, co sprawia, że czuję się dobrze przy danej osobie. Ten kompromis przy dialogach. Oczywiście słuchać trzeba umieć. Nie jest to łatwą sztuką(wiem o tym z autopsji). Jednak rozmowy… Jest to ewidentnie fundament dobrego i udanego związku.
    Wyczucie- Nawet sobie nie zdajecie sprawy jak trudno dojść do perfekcji w tej sztuce. Potrzeba czasu, chęci… rozmów, aby udanie interpretować kiedy „chcę być sama” znaczy „weź mnie przytul” bądź kiedy „zrób jak uważasz” znaczy „wara mi się pomylić”… Potrzeba sporo pracy…nie tylko z naszej strony, ale także od strony kobiety, aby wyczucie działało… Żaden z nas nie jest jasnowidzem, który widzi kobiecy umysł i galopujące w nim myśli…
    Wierność- Przez wzgląd na siebie nie jestem obiektywny… Uważam, że od tego powinno się w ogóle zacząć. Na nic rozmowy, wyczucia czy bezpieczeństwo dane partnerce, kiedy gdzieś tam w związku pojawia się brak wierności. True story… Nic tak nie niszczy udanej (lub mniej udanej) relacji między partnerami jak brak tego punktu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *