Czy faceta da się zrozumieć?

Dziś postanowiłam podjąć wyzwanie i zastanowić się czy kobieta jest w stanie zrozumieć faceta… Obawiam się, że nie jest to łatwe zadanie, a ponieważ ja nie lubię się poddawać, to właśnie teraz postaram się to zagadnienie rozgryźć i szczerze przyznam, że sama jestem ciekawa co z tego wyjdzie :).

Mężczyzna, zwykle chcący uchodzić za silnego i twardego, w środku chowa niezmiernie wrażliwe męskie ego, które tak łatwo zranić. Mówi się, że to kobiety zwykle domagają się komplementów i dowodów uwielbienia, a każda nie przemyślanie rzucona uwaga kończy się gigantycznym fochem. Fakt, kobieca delikatność w tej materii bywa dla faceta bolesna ale spróbujcie kiedyś urazić męskie ego, to dopiero może być ciekawe przedstawienie. Mężczyźni nie znoszą podważania ich kompetencji. Obiecał, że coś zrobi i zapomniał, albo zwyczajnie odpuścił? Wyrok-winny, ale spróbuj mu o tym przypomnieć a zrozumiesz czym tak naprawdę jest urażona duma. Męski foch, o tym pisałam już tutaj Kiedy On ma „focha”…, tak męska urażona duma ma niewiele wspólnego z wyobrażeniem twardziela.

Podobno mężczyźni boją się zobowiązań i dalekosiężnych planów, ale czy to rzeczywiście tak jest? Wiadomo, że każdy człowiek jest inny i tego nie da się ukryć, ale to, że mu się nie spieszy wcale nie oznacza, że mu nie zależy. Mężczyzna działa inaczej, nie planuje ślubu już po pierwszej randce, nie myśli o przeznaczeniu i zrządzeniu losu, zbędnie nie analizuje i cierpliwie czeka na rozwój wypadków. Dziwne? No cóż, facet jest dużo mniej skomplikowany niż my….

Ile razy słyszałaś, że facet jest jak dziecko? Zapewne wiele razy i tutaj także się z tym twierdzeniem zgadzam. Zrobił coś w domu i oczekuje pochwał i zachwytów, no cóż dla Ciebie umyte naczynia czy wstawione pranie to rzecz najzupełniej normalna, ale dla niego już może osiągnąć rozmiar bohaterskiego czynu. Jak więc postępować w takiej sytuacji? Tutaj już sprawa się nieco komplikuje, bo dziecku wytłumaczysz, że zwyczajnie spełniło swój obowiązek, ale w przypadku faceta to nie wystarczy. Pochwal, zachwycaj się, no trudno, ale uwierz mi, następnym razem może jeszcze dodatkowo odkurzy mieszkanie.

Kobiety myślą wielowymiarowo, analizują, doszukują się wszędzie drugiego dna, czytają między wierszami, ale płeć przeciwna już nie zawraca sobie tym głowy. Białe jest białe, czarne jest czarne i rzadko coś pomiędzy. Nie potrzebują tego, bo nie widzą potrzeby ciągłego komplikowania sobie życia. Jeżeli mówisz, że jest problem, a on uparcie utrzymuje, że nie, nie oznacza to, że jest ignorantem (chociaż i tutaj trzeba uważać), on tego problemu zwyczajnie nie widzi, bo rzadko przywiązuje wagę do mało istotnych spraw.

Jestem kobietą z krwi i kości dlatego wiele pracy włożyłam w chęć zrozumienia faceta i wiecie do czego doszłam? Za dużo analizujemy, zbyt wiele zawoalowanych treści zwykle udostępniamy mężczyznom, zapominając, że do nich trzeba wprost. Masz problem? Powiedz mu o tym, bo tych drobnych sugestii on najczęściej nie złapie. Pyta się czy coś się stało a Ty odpowiadasz że nic, a potem liczysz, że po Twojej minie dojdzie do tego, że jednak coś nie gra to uważaj, bo możesz się pomylić. Facet Twoją minę widzi, ale skoro powiedziałaś, że nic się nie stało to tak musi być. Przyjęte do wiadomości. Kropka.

Z tego wynika, że zrozumienie faceta powinno być łatwe, ale jest niestety tylko w teorii, dlatego lepiej nie próbować, ale trzymać się pewnych zasad postępowania z nimi, a może się okazać, że odniesiemy sukces.

 

2 thoughts on “Czy faceta da się zrozumieć?

  1. O… mam pole do popisu.
    Po pierwsze- kwestia tego mycia naczyń czy innych obowiązków. Zakładam, że jeżeli jakiś „facet” kręci się po mieszkaniu kobiety… To Ci ludzie tworzą parę… Jakiś związek( mniej lub bardziej na tle miłosnym). To teraz takie pytanie za sto punktów: Co to za związek jeżeli brak w nim wsparcia, chęci wspólnego dobra? Stawiam, że partnerstwo polega właśnie na tym. Na wspieraniu swojej drugiej połówki a nie na wykorzystywaniu jej do celów pielęgnacyjno-porządkowych.
    Po drugie- Faceci także myślą wielowymiarowo. Analizują, oceniają swoje szanse, potrzeby itp., itd.
    Tylko… Wychodzę z założenia, że jeżeli( nawet ten sam facet co opisany w punkcie pierwszym) jest z daną wybranką swojego życia( czy tez chwili)… Oczekuje szczerości… No może nie facet, ale mężczyzna. Jeżeli z kimś jestem to albo tą osobę znam, że wiem kiedy „nic” znaczy „coś”… Albo zwyczajnie oczekuję szczerości… Tego dialogu.
    Trzeba zawsze brać poprawkę na drugą stronę… zarówno na faceta jak i dziewczynę… Oni jednej strony ani drugiej nawet po dogłębnej analizie się nie zrozumie… Zrozumienie powstaje dopiero przy tym ostatecznym związku Mężczyzny i Kobiety.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *