Zołza ma rok!!!

„Nadejszła wiekopomna chwila…” Tak, tak to dziś jest ten dzień! Dokładnie rok temu narodziła się Zołza. Jak to się stało? Kiedy to zleciało? Sama nie wiem, ale jednego jestem pewna-cieszę się, że tu jestem i mam nadzieję jeszcze trochę zostać.

Zaczęło się jak zwykle, od niewinnego z pozoru pomysłu, który, jak to się często zdarza, na początku był tylko niewinną myślą gdzieś z tyłu głowy, by w pewnym momencie stać się celem do zrealizowania. Była niepewność i wahanie, ale na horyzoncie pojawiła się Ona-Karolina-dobry duch i przysłowiowy kop, wiadomo gdzie ;). To Ona zmobilizowała mnie aby działać, aby stworzyć coś, co dziś tak bardzo mnie cieszy.

Na początku był chaos… Domena, hosting czyli to co okazało się najłatwiejsze, bo potem było było już tylko trudniej, ale ja jako typowa „Zosia samosia” z pomocą mądrzejszych ode mnie, znalazłam się tu i właśnie z tego miejsca serdecznie dziękuję za YouTuba i ludzi, którzy tam tworzą. Po chaosie nadszedł czas na pierwszy tekst i myśli „czy dam radę”, „czy będę miała o czym pisać” i co najważniejsze „czy ktoś to zechce czytać?”

Minął rok. Póki co daję radę (mam nadzieję), mam o czym pisać, bo życie to nieustanna skarbnica tematów, chociaż czasem dopada mnie lęk, że przyjdzie taki dzień, kiedy nie napiszę nic, ale nawet wtedy tak łatwo nie odpuszczę. Moje serce rośnie, bo ktoś mnie jednak czyta i nie mam nic przeciwko temu aby było nas coraz więcej 🙂 Kto chętny? Zapraszam 🙂

Przez ten rok zmieniło się wiele. Pisanie stało się dla mnie nieodłączną częścią mojego życia, co sprawia mi wiele radości. Rozwijam się i uczę, bo istnienie w sieci nie jest ani łatwe ani tym bardziej zupełnie oczywiste, ale jak a nowoczesną babkę przystało-nie dam się. Codziennie odkrywam siebie, zrozumiałam, że dzięki temu blogowi, postrzegam życie nieco inaczej.

Jak każdy człowiek, ja także mam za sobą pewną historię i jako osoba mało wylewna, właśnie tutaj mam okazję nad sobą trochę popracować, nauczyć się mówić o sprawach trudnych. Zołza jest terapią, która ma ogromny wpływ na moje życie i już dziś wiem, że  choćby dlatego, ale było warto.

Jeszcze sporo przede mną, bo rok to niewiele, a ja czuję, że chcę więcej, że ciąg dalszy musi nastąpić, bo z tego nie chcę i nie potrafię zrezygnować. Pisanie tekstów stało się moją pasją i czystą satysfakcją. Jestem z siebie dumna, że nie odpuściłam, chociaż miałam chwile zwątpienia, ale tym razem jestem twarda i z okazji tych urodzin życzę sobie, abym w tym wypadku twarda pozostała. Chcę się rozwijać i będę, bo czuję, że się spełniam, że odnalazłam swoją pasję.

A na koniec najważniejsze: Karolino, mój dobry duchu, to Ty mnie namawiałaś, suszyłaś głowę i kazałaś działać, a dziś mogę Ci za to tylko podziękować, bo gdyby nie Twój upór to nie wiem czy bym się na to porwała. Twoje wsparcie i entuzjazm tak wiele dla mnie znaczy… Jesteś wielka, dziękuję…

4 thoughts on “Zołza ma rok!!!

  1. Ajjj Kochana moja Zołzo :* Juz na FB zlożyłam Tobie (i sobie 😉 ) życzenia. Zołzowata niespodzianka musi jeszcze poczekac. Najchetniej to bym z Toba dzisiaj poświetowała ale jeszcze to sobie odbijemy a tym czasem pisz, pisz, pisz. Uwielbiam Ciebie i czytac Twojego Bloga… ale. … tak jest ale …. A ja wiem, że jestem monotematyczna jak zdarta płyta… no cóż bede uparcie się powtarzać… Chcę wiecej… Ty wiesz co to ma być :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *