Randka XXI wieku?

Kobiety mają romantyczne dusze i chociaż czasem bardzo głęboko to ukrywają, to ich prawdziwa natura z czasem wyjdzie na jaw. W głębi duszy każda chce być zdobywana, oczekuje drobnych gestów świadczących o tym, że jemu jednak zależy. Mężczyźni to urodzeni zdobywcy, więc wszystko powinno się zgadzać. A jednak…

Czasem myślę, że mężczyźni akurat w tym wypadku poszli nieco za bardzo z duchem czasu. Ja wiem, zdaję sobie sprawę, że świat się zmienia, że kobiety są zaradne i niezależne, ale głęboko w środku dalej oczekują tego samego-odrobiny romantyzmu, a chyba mało który mężczyzna o tym pamięta. Niestety. Dlatego dziś postanowiłam przywrócić im nieco świadomości.

Spotykasz na swej drodze faceta, czasem znasz go dłużej i przychodzi moment kiedy On postanawia przenieść tą znajomość na wyższy etap, czyli randki. Nie byłoby w tym nic złego gdyby nie kierunek w jakim to zmierza. Fakt, że  jak wspominałam dzisiejsze kobiety nieco różnią się od poprzednich pokoleń ale zapewniam, że zdecydowanie nie aż tak bardzo. Panowie,nie liczcie na to, że hasłem  „Kiedy w końcu wyskoczymy na piwo?” rzucicie Ją na kolana. Wyobraźcie sobie, że wieczór spędzony w zatłoczonym pubie, przepełnionym testosteronem nie zbliży Was ani o milimetr do zdobycia jej serca. Niestety.

Co się stało z romantycznymi randkami, rodem z amerykańskich filmów? Gdzie się podziali mężczyźni zapraszający kobietę na kawę, do kina czy na spacer do parku? A może coś przeoczyłam i „tradycyjne” randki wyszły już z mody? Może w świecie nastolatków takie chwyty przyniosą efekty, ale na kobietę dorosłą raczej nie zadziała. Jeżeli myślisz o niej poważnie, liczysz na to, że coś z tego może być, to zastanów się zanim zaproponujesz randkę, bo pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz.

Dobrze, doskonale zdaję sobie sprawę, że rzeczywistość ma niewiele wspólnego z komediami romantycznymi, chociaż coś w tym wszystkim jest. Mężczyzna to zdobywca-kobieta chce być zdobywana, więc czemu w dalszym ciągu coś tu się nie zgadza? Czy naprawdę potrzeba aż takiej fantazji, aby zaprosić ją do kina, spacer, kolację czy cokolwiek innego niż wspomniane piwo? Widocznie tak, a to straszna szkoda. Niestety.

 

7 thoughts on “Randka XXI wieku?

    1. Zgadzam się i dlatego napisałam ten post. Dla nas randka nie zawsze wiąże się z luksusem i ogromnymi wydatkami, ale to co w ostatnim czasie proponują nam mężczyźni to już lekka przesada. Pozdrawiam Magda

  1. Wpis trafiony. Lecz trzeba odróżnić mężczyznę od faceta. Mężczyzna umie takie rzeczy i samemu mu na tym zależy… Facet niestety-witamy w pubie lub dość podobnym miejscu.

  2. Ja myślę, że trafiłam na jakiś dobry egzemplarz mężczyzny, który mnie zaprosił na kolację gdy pierwszy raz się spotkaliśmy i ogólnie chodziliśmy do kina. Dla nas randka musi być wyjątkowa. Od zawsze mu zaznaczałam, że dla mnie ma znaczenie to jak spędzamy czas i na moje szczęście – on również tak uważa. Nie widzimy nic przyjemnego w siedzeniu wokół tłumu ludzi. Szkoda, że nadal połowa mężczyzn myśli, że wyjście do baru i co gorsza, z kumplami oraz nowo poznaną dziewczyną to super sposób by się zbliżyć. Przykre. Przykre że romantyczność ginie.

    1. Bardzo się cieszę, że Tobie się udało i oby było nas więcej. Czas żeby nasi panowie zmienili podejście 😉. Pozdrawiam Magda

  3. Wpis mi się bardzo podoba 😀 tym bardziej, że mam na koncie dużą liczbę randkowych niewypałów 🙂 Owszem zdarzają się też fajne przypadki, ale mam wrażenie, że coraz bardziej mężczyźni idą na łatwiznę. Nie czują potrzeby zaimponować kobiecie bo odpalą tindera, badoo itp i znajdą taką co poleci na cokolwiek… Trochę to wszystko przykre. Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *