Dlaczego jesteś taka?

Ostatnio od czytelniczki otrzymałam pytanie „Dlaczego jesteś taka?” i chociaż pytanie nie było specjalnie sprecyzowane, to doszłam do wniosku, że jest to idealny temat na post. Dlaczego jestem taka? Zapraszam.

Jaka jestem? Taka jaka chcę być i chociaż jeszcze niedawno niczego nie byłam pewna to dziś już wiem-jestem sobą. Zmieniłam się i dojrzałam, o czym pisałam już tutaj Życie zmienia się po trzydziestce. Jednak w dalszym ciągu zauważam jak daleką drogę przebyłam, jak bardzo się zmieniłam i jak wiele się nauczyłam. Jaka więc jestem?

Pozytywna. Nie robię z tego tajemnicy, że pozytywne myślenie stało się dla mnie pewną regułą, której trzymam się zawsze i wszędzie. Zdarzyło się też, że ktoś potrafił pomylić to z beztroską, ale zapewniam Was, że to nie o to chodzi. Nie zadręczam się i nie zamartwiam sprawami na które nie mam wpływu, a pozytywne myślenie i wiara w siebie stanowczo ułatwiają życie. Uwierzcie mi.

Wiem czego chcę. Tak dokładnie, dziś już wiem czego chcę i jestem z siebie dumna. Nie powiem, że ta wiedza przyszło mi jakoś szalenie łatwo, bo nie, ale zawsze wyciągam wnioski z własnych (i nie tylko)  błędów i doświadczeń, co pozwoliło mi w końcu poznać samą siebie i cieszyć się z tego co mam, docenić to do czego doszłam, ucząc się słuchać siebie.

Wredna? Czy jestem wredna? Na ogół nie, ale fakt, że jestem stanowcza powoduje czasem takie myślenie. Co oznacza ta stanowczość? Mówię o tym co myślę i czuję, bo szczerość w tym temacie bardzo krystalizuje kontakty z otoczeniem. A że to nie zawsze się podoba? No cóż, niestety wszystkich nie da się zadowolić. Nie lubię być niemiła, ale w życiu niestety nie wszystko jest różowe, a ja nie lubię kiedy ktoś próbuje mi wejść na głowę. Wiadomo-w końcu nie cierpię presji, a moja cierpliwość jest ograniczona, ale co w tym dziwnego?

Singielka. Tak, obecnie jestem singielką i mówię o tym szczerze i otwarcie, bo nie uważam, że powinnam się tego wstydzić. Na dzień dzisiejszy jestem szczęśliwa w punkcie w jakim się znajduję i cieszę się tym co mogę robić dla siebie. To jest ten czas, którego, choć nie zdawałam sobie wcześniej z tego sprawy, tak bardzo potrzebowałam. Jestem sama ale nie samotna i nie czuję się z tego powodu gorsza. Jestem spełnioną, szczęśliwą kobietą i matką, czego chcieć więcej?

Nie lubię mężczyzn? Nie, to zdecydowanie nie taki chociaż zdarzył mi się zawód to zdecydowanie nie przekreślam wszystkich przedstawicieli płci męskiej. Szanuję mężczyzn, którzy na ten szacunek zasługują, lubię wielu z nich, ale nie oznacza to, że nie widzę ich wad. Piszę o mężczyznach często z przymrużeniem oka, bo obrażanie kogokolwiek zdecydowanie nie jest celem moich działań.

Jestem normalną trzydziestotrzyletnią kobietą. Moje życie kręci się wokół córki, domu i pracy, ale w tej całej gonitwie zawsze staram się znaleźć czas tylko dla siebie. Może jestem trochę egoistką, ale jeżeli każdy z nas przyjrzy się sobie, bez problemu odkryje, że zdrowy egoizm nie szkodzi nikomu, a daje tak wiele… A czy ja mam wady? Oczywiście, w końcu jestem tylko człowiekiem i zdecydowanie nie jestem idealna, a jakie to wady? Może Wam o tym kiedyś opowiem 🙂

A jacy jesteście Wy? Jakie cechy cenicie w sobie najbardziej, a może coś chcielibyście w sobie zmienić?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *