Po co kobiecie facet?

W ostatni weekend podczas miłego babskiego wyjścia, zapytałam koleżanki po co kobiecie jest facet? Interesowała mnie ich opinia, bo przygotowywałam się do napisania tego tekstu. Czy jesteście ciekawe ich zdania? Zapraszam dalej :).

Pierwszą i najgłośniejszą zarazem odpowiedzią była: „do opieprzania” i wiecie co? Po głębszym zastanowieniu muszę przyznać, że jednak coś w tym musi być! Pomyślcie, czy zdarzało się Wam po nieudanym dniu wyżyć się na swoim facecie? A bo akurat był pod ręką, a bo komuś oberwać się musi…. Przypominacie sobie takie sytuacje? Ja zdecydowanie tak, a fakt czy był winny czy nie nie miał tu jakby najmniejszego znaczenia. Oczekujemy od naszych wybranków silnego ramienia, ale kto powiedział, że zawsze będziemy w to ramię tylko płakać? W kobiecym mniemaniu silne ramię miewa wiele znaczeń…

„Aby miał kogo kochać i rozpieszczać, kim się opiekować i o kim myśleć”. Brzmi jak cytat z komedii romantycznej prawda? Możliwe, ale która z Nas o tym nie marzy? No która? Brzmi pięknie ale dla mnie jakoś mało realnie, bo często odnoszę wrażenie, że bywa dokładnie odwrotnie. I tu właśnie pojawia się niezgodność, bo akurat po tym stwierdzeniu ciężko jednoznacznie ocenić kto komu potrzebny jest bardziej.

Padła też odpowiedź, która swą szczerością zaskoczyła mnie bardzo. „Do niczego!” usłyszałam i przyznać muszę, że na ułamek sekundy zwyczajnie mnie zatkało. Ale po chwili okazało się, że facet bywa spoko i czasem może się przydać, ale jest warunek: On musi być właściwy. I z tym stwierdzeniem już nie mogę się nie zgodzić. Kropka.

Podobno przy mężczyźnie, w kobiecie mimowolnie „odzywa się” instynkt macierzyński i wiem, że w tym trochę prawdy jest. Pomyślcie jak łatwo można przećwiczyć metody wychowawcze, sprawdzić się w roli i czasem nawet poczuć się spełnioną.. No być może, w zależności od potrzeb, bo czasem okazuje się, że to jednak nie to.

Zauważyłam, że zdanie na ten temat zdecydowanie uzależnione jest od naszego podejścia do życia, niezależności oraz doświadczeń. Jedna powie, że facet daje kobiecie poczucie bezpieczeństwa, a druga że ją ogranicza, że zwyczajnie przeszkadza. Słyszałam już wiele różnych opinii i już dziś wiem, że ile kobiet tyle zdań. Część myśli o mężczyznach tylko przez pryzmat pieniędzy, druga część uważa, że sama może o siebie zadbać, więc właściwie po co?

W życiu nic nie jest jednoznaczne, a więc zawsze znajdą się jakieś „za” i „przeciw”, ale jedno jest pewne-bez Nich nasze życie byłoby zdecydowanie zbyt nudne, bo w przyrodzie musi panować równowaga.

A Wam do czego potrzebny jest mężczyzna?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *