Klin-klinem, czyli związek na zastępstwo.

W ostatnim wpisie pisałam o tym, że koniec bywa także początkiem, że rozpad związku nie zawsze oznacza  katastrofę, chociaż tak mogłoby się wydawać, ale dziś chciałabym wraz z Wami zastanowić nad czymś, co niejako łączy się z tym tematem, a mianowicie ze związkiem na zastępstwo.

Zdarzają się kobiety, które bez mężczyzny nie wyobrażają sobie życia. Nie radzą sobie z rozstaniem a jedynym słusznym według nich lekarstwem okazuje się… kolejny związek. Niby nic w tym złego prawda? Może, ale zanim wpakujemy się w kolejną historię czasem warto to wcześniej nieco przemyśleć.

Jak już nie raz wspominałam według mnie w takiej sytuacji czas odgrywa bardzo ważną rolę, czas na odchorowanie, wyciszenie i powrót do rzeczywistości, ale są kobiety, które metodę „klina” traktują jako najlepsze lekarstwo, bo kto najlepiej pomoże zapomnieć o „starej” i nieszczęśliwej miłości? Nowa miłość! Mogłoby się wydawać, że to rozwiązanie idealne ale ja uważam, że niesie za sobą spore ryzyko i ta gra nie zawsze jest warta świeczki.

Mówi się, że serce bywa złym doradcą i faktycznie jest w tym trochę prawdy, ale już złamane serce może okazać się doradcą najgorszym. Każda kobieta chce być kochana i szanowana ale często zapominamy o tym, że związku nie da się zbudować na siłę, że miłość powinna być szczera i prawdziwa a nie od niechcenia, bo lepsza taka niż żadna.

Doskonale zdaję sobie sprawę, że każdy człowiek ma swój własny przepis na życie, swoje własne zasady i wartości i nie mam prawa nikogo oceniać, ale ja z „miłością” na zastępstwo absolutnie się nie zgadzam, uważam, że może przynieść o wiele więcej szkód niż korzyści i chociaż pewnie zdarzają się wyjątki, to warto zachować ostrożność. Złamane serce, chociaż tak bardzo spragnione miłości jest także niesłychanie wrażliwe, a pochopne decyzje mogą w krótkim czasie otworzyć wszystkie rany na nowo.

Nowy związek to zupełnie nowy etap, w który wejść należy z czystą kartą, bo nowy mężczyzna nie zastąpi poprzedniego i nie należy tego oczekiwać. Warto pamiętać, że zraniona dusza często nie powala nam widzieć rzeczywistości taką jaka jest naprawdę, bo potrzeba nowego związku zupełnie zaburza logiczne myślenie i ocenę sytuacji oraz nowego partnera. Może się wydawać, że nowy partner zbudowany jest z samych zalet, a rzeczywistość może jednak zaskoczyć, bardzo zaskoczyć.

W życiu nie ma rzeczy niemożliwych, ale we wszystkim dobrze jest zachować rozsądek, bo decyzje podejmowane pod wpływem emocji mogą okazać się nietrafionymi, co zamiast uleczyć, tylko pogorszy sytuację. Serce nie sługa, chce kochać i być kochane ale pamiętajmy, że prawdziwej miłości nie można mieć na siłę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *