Samoakceptacja-klucz do szczęścia.

Rozglądasz się wokół siebie i nagle okazuje się, że ta kobieta ma takie piękne włosy, tamta figurę czy biust, a jeszcze inna- doskonała w każdym calu a Ciebie ogarnia zwątpienie, bo chciałabyś być, ale uważasz, że nigdy nie będziesz taka jak one. Ogarnia Cię smutek i frustracja, bo dlaczego nie Ty? Dlaczego Ty masz mniej błyszczące włosy, mniej świetlistą cerę i gorszą figurę?

To jest klasyczny brak samoakceptacji, który powoduję, że ciągle i zbyt wiele od siebie wymagasz, nie dostrzegasz oraz nie doceniasz swoich atutów, skupiając jedynie na często wyimaginowanych lub wyolbrzymianych mankamentach. To wszystko siedzi w Twojej głowie i to nad tym trzeba pracować. Jeżeli akceptujesz siebie, czujesz się dobrze sama ze sobą, pniesz się w górę i nie tracisz czasu na użalanie się nad sobą. Jesteś silna, pewna siebie i zwyczajnie szczęśliwa.

Kluczem do samoakceptacji jest poczucie własnej wartości. Czas uwierzyć we własne siły i możliwości, bo dasz radę, a że czasem powinie się noga? No cóż, to zdarza się każdemu, więc nie ma potrzeby użalać się nad sobą, bo każda mniejsza lub większa porażka to dla nas doświadczenie na przyszłość. Ja w takich trudnych sytuacjach zawsze mówię sobie, że los tym razem nie okazał się łaskawy, bo ma dla mnie dużo lepsza ofertę i uwierzcie mi, że to pomaga. Pozytywne myślenie ma tu także swoją rolę.

Nie wyglądasz tak samo jak te wszystkie kobiety w kolorowej prasie? Nic w tym dziwnego, bo takie fotki w kolorowych magazynach niewiele mają w sobie autentyczności-Photo Shop czyni cuda, więc nie warto sobie zaprzątać tym głowy. Nie podążaj ślepo za ideałem, bo ideałów nie ma i już. Zadbaj o siebie, zmień fryzurę, zrób maseczkę itd a zobaczysz, że poczujesz się lepiej.

Pamiętajmy o tym, że to jak postrzegamy siebie ma wpływ na to jak postrzegają nas inni. Głowa do góry i przed siebie! Nie skupiajmy się na niepowodzeniach, a w to miejsce skupmy się na naszych sukcesach, bo czas zacząć je zauważać. Każdy nawet najdrobniejszy odniesiony przez nas sukces buduje naszą pewność siebie.

A jeżeli czujesz, że otoczenie wzmaga w Tobie brak akceptacji- nie ma rady, czas wprowadzić zmiany także i na tym polu. Otaczaj się ludźmi pozytywnymi, bo na to zasługujesz. Szanuj siebie, bo nikt nie ma prawa źle Cię traktować, mów o tym głośno.

Przestań porównywać się z innymi, bo nie ma to najmniejszego sensu. Każdy z nas jest inny i tak już będzie. Nie krytykuj się bezustannie- jeżeli coś Cię denerwuje postaraj się to zmienić, albo zaakceptuj, ważne jest tylko to abyś robiła to dla siebie i tylko wtedy kiedy naprawdę tego chcesz.

Samoakceptacja znacząco poprawia jakość życia i warto się tego nauczyć. Zobaczysz, że świat stanie się piękniejszy a Ty w końcu poczujesz się wolna!

 

14 thoughts on “Samoakceptacja-klucz do szczęścia.

  1. Powiedziałabym też, że kluczem do samookceptacji jest nieporównywanie się z innymi, bycie mniej wymagającym dla samej siebie i niesłuchanie jakie oczekiwania wobec nas ma społeczeństwo (pokoleń trzeba by z kobiety pleców zdjąć wiele przypisanych obowiązków).

  2. Oj, jest to tak widoczny problem w dzisiejszych czasach. Jest to niesamowicie przykre. Sama kiedyś miałam problem z zaakceptowaniem siebie, teraz dzięki temu potrafię dostrzec to w innych. Genialny post! To ważne, by pisać o takich rzeczach i uczulać na nie.

    Pozdrawiam serdecznie!

    1. Presja otoczenia jest ogromna dlatego warto o tym rozmawiać, aby nie popadać w przesadę. Dziękuję za miłe słowo 🙂
      Pozdrawiam Magda

  3. Kiedyś byłam bardzo zakompleksioną dziewczyną. Potem wiele w moim życiu zmieniało się na lepsze. Dzisiaj jestem wydaje się kobietą sukcesu. A pomimo tego ciężko czasami umieć bronić swojej wartości. Tak jak piszesz dużo zależy od otoczenia w którym żyjemy. Jeśli ono nie nadąża za zmianami, trzeba umieć pomóc. Zdecydowanie czuję się wolna i umię cieszyć się chwilą. Ale te gorsze chwile też w życiu bywają 🙂

  4. Akceptowanie siebie może być trudne, kiedy żyjemy w społeczeństwie, które ocenia nas na każdym kroku. Najważniejsze to się tym nie przejmować i po prostu być sobą.

    1. Dokładnie to miałam na myśli, bo warto pamiętać, że wszystkich nie zadowolimy, a nasze szczęście powinno być najważniejsze.

  5. Raczej nie czułam się zazdrosna patrząc na inne kobiety, ale często miałam problem z zaakceptowaniem siebie. Młodzieńczy trądzik i inne problemy wieku dorastania. Chyba lepsza akceptacja siebie pojawiła się u mnie z wiekiem 🙂 Zaczęłam bardziej skupiać się na swoich pozytywnych cechach, a z niedoskonałościami postarałam się walczyć. Piękny wpis ♥

  6. O tak, ja zdecydowanie poczułam się lepiej gdy zaczęłam o siebie dbać. I takie dbanie o siebie w ogóle nie musi być drogie. Podstawy takie jak wyregulowanie brwi u kosmetyczki to 10 zł, bardzo dużo peelingów można zrobić samemu w domu z domowych produktów. Myślę, że ta samoakceptacja przede wszystkim bierze się z otoczenia. Ja uważam, że jeśli komuś się wydaje że jest ode mnie lepszy to trzeba mu wytłumaczyć że nie jest 🙂 oczywiście w miarę rozsądku. Nikt nie powinien się wywyższać, a takie próby zniszczenia mnie tym bardziej nakręcają na to żeby udowodnić komuś błąd 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *