Niezależna, czy już wyrachowana?

W ostatnim czasie dość dużo słyszy się o rosnącej wciąż niezależności kobiet, które są samodzielne, pewne siebie, zrealizowane zawodowo. Mamy XXI wiek, więc czas stereotypów już minął bezpowrotnie, a zatem silna i pewna siebie kobieta nie powinna budzić zdziwienia, ale czy zawsze tak jest?

Jeszcze kilkanaście lat temu trzydziestoletnia panna budziła powszechne zdziwienie „To Ona nie ma jeszcze męża?” lub „No cóż, żaden jej nie chciał…”. Kiedy to piszę to mam dreszcze, aż mnie trzęsie zwyczajnie, bo to był czysty idiotyzm. Dziś panna w żadnym wieku nie jest niczym nadzwyczajnym, bo kobiety nabrały zupełnie innej świadomości- są wykształcone, mają dobrze płatną pracę, są samowystarczalne a co za tym idzie doskonale wiedzą czego chcą. Zauważyłam jednak, że niezależność często mylona jest z wyrachowaniem- a ja się najzwyczajniej z tym nie zgadzam.

Dlaczego kobieta posiadająca własne zdanie i wiedząca czego chce, nazywana bywa wyrachowaną? Dlaczego kobieta, której „tak” znaczy „tak”, a „nie” znaczy „nie” budzi tak wiele skrajnych emocji? Kobiety latami walczyły o własną wolność a dziś kiedy już to osiągnęły często patrzą na to nieprzychylnym okiem, bo to nie „wypada”, żeby kobieta była taka stanowcza…. Czasem zastanawiam się gdzie ja żyję? Jest XXI wiek i równouprawnienie, więc co dziwnego w tym, że chcemy same o sobie decydować?

Dziś singielki są normalnym zjawiskiem i to nie dlatego, że „nikt jej nie chciał”, ale dlatego, że tak wybrały, bo nie każda z nas wyznaje zasadę, że nie ważne jaki, ale chłop musi być. O nie! Stanowczo i zdecydowanie nie! Kobieta często jest sama (nie samotna) z wyboru. Jest samowystarczalna, mądra i odważna i jeżeli nie spotka na swej drodze kogoś kto to dostrzeże i doceni- woli życie singielki. Proste.

Ileż to razy już słyszałam, że Ona „czeka na księcia z bajki”, a w końcu pewnie i tak zostanie sama. Dlaczego nikt nigdy nie wpadł na to, że czasem, dla niektórych z nas jest to zwyczajnie lepsze wyjście? Że wyznajemy zasadę, że nie sztuką jest być z kimś byle jak, że sama obecność męskiego pierwiastka w naszym życiu nie jest receptą na szczęście? Kobiety też mają swoje oczekiwania, zawsze miały, ale teraz nie mają oporów aby mówić o tym głośno. Silna kobieta wie czego chce i do tego dąży, a każdą porażkę potrafi przekuć w sukces.

Mówią, że siła jest kobietą. Dla mnie zaś to zdanie mogłoby stać się życiowym mottem. Niezależność to nie to samo co wyrachowanie. Każdy człowiek ma prawo żyć jak chce i decydować o tym co chce robić- to najzupełniej normalne. Wyrażajmy siebie i żyjmy w zgodzie ze sobą, nie przejmując się czy nasz styl życia podoba się innym, bo za nas nikt życia nie przeżyje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *