Czy warto bać się zmian?

Zmiany w naszym życiu bywają różne, czasem planowane od dłuższego czasu, czasem zupełnie spontaniczne, ale zdarzają się też takie, zupełnie od nas niezależne, które potrafią wywrócić nasze poukładane dotąd życie do góry nogami. Zmiany bywają na lepsze bądź na gorsze, bo zwykle wiążą się z ryzykiem, ale czy to oznacza, że tego ryzyka nie powinniśmy podejmować? Czy warto więc obawiać się zmian?

Tutaj zdecydowanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bo każdy do szczęścia potrzebuje czego innego. Bywają ludzie, którzy na myśl o jakiejkolwiek, choćby najmniejszej, rewolucji dostają dreszczy, inni zaś do życia potrzebują adrenaliny, swoje decyzje podejmują pod wpływem impulsu, a każda odmiana także wywołuje dreszcz, ale dla odmiany dreszcz podniecenia. Do którego gatunku ludzi należę więc ja?

Powiem, że odpowiedź na to pytanie nie będzie jednoznaczna. Mam wrażenie, że nie pasuję ani do jednego, ani do drugiego. Zmiany bywają szalenie motywujące i potrafią urozmaicić nasze życie bez dwóch zdań, ale kiedy w naszym życiu nastąpi ich za dużo to może okazać się, że mamy już dość, że czas na chwilę przysiąść, zwyczajnie odpocząć.

Po głębszym namyśle stwierdzam, że dla mnie najlepsza jest równowaga. Miewam w swoim życiu czas kiedy potrafię zmieniać prawie wszystko, dosłownie wpadam w wir, bo jak wiadomo- apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale potem przychodzi moment kiedy mam już dość i osiadam, delektuję się spokojem do momentu, aż ta cisza zacznie mi przeszkadzać.

Zdecydowanie „kobieta zmienną jest” i chociaż takie rewolucje wywołują stres to najczęściej jest to stres konstruktywny. Strach przed nowym nie jest niczym dziwnym czy złym, jest za to normalną reakcją na lęk przed nieznanym. Istotne jest jednak aby ten lęk w sobie zwalczać, nie pozwalać aby nas blokował. Życiowe metamorfozy bywają bolesne i trudne, szczególnie te, które przygotowało dla nas życie i chociaż nieprzyjemne to zawsze są dla nas lekcją. Ważne jest, aby podejmować się zmian, do których jesteśmy przekonani. Nie róbmy tego pod wpływem nacisków, bo ostateczna decyzję zawsze powinniśmy podejmować my.

Świat jest pełen niespodzianek i grzech z tego nie korzystać. Jeżeli mam potrzebę zmian to staram się dotrzeć do celu, ale czasem jest mi dobrze w punkcie, w którym akurat się znajduję i także z tego korzystam. Nie ma jedynej i właściwej recepty na szczęście, dlatego jeśli lubisz ryzyko-ryzykuj, ale pamiętaj aby po drodze nie skrzywdzić innych. Boisz się poważnych decyzji? Zastanów się spokojnie. Przeanalizuj plusy i minusy i może dowiesz się czy warto, bo właściwą decyzję możesz podjąć tylko Ty!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *