W świecie ogarniętym perfekcją, czyli nieperfekcyjna ja.

W dzisiejszych czasach perfekcja gra pierwsze skrzypce. Telewizja czy internet wciąż zasypują nas obrazami idealnego wyglądu oraz wmawiają nam, że także nasze życie powinno być idealne-bo tak jest modnie i właściwie. Codziennie od wczesnych godzin porannych powinnam być w stanie idealnym: perfekcyjny makijaż, idealnie ułożona fryzura oraz obowiązkowo nienaganny strój. A! Strój także powinien być z pierwszych stron katalogów mody bo inaczej już nie wypada. Dom jak z katalogu o urządzaniu wnętrz-nigdy nie skażony nawet odrobiną kurzu, samochód w garażu-też nie byle jaki, bo nie wypada. Egzotyczne wakacje przynajmniej dwa razy w roku, bo czym ja się światu pochwalę? I najważniejsze, nie zapominajmy o rodzinie, która jak się domyślacie także nie posiada żadnej skazy. Dzieci idealne jak z amerykańskich filmów, a małżeństwo bez konfliktów czy nie daj Boże kłótni….

Ja nie wierzę w ideały, bo dla każdego z nas ideał oznacza co innego. Perfekcyjne życie także nie istnieje, bo życie to nie bajka i co do tego nie mam wątpliwości. Czy świat się zawali kiedy w niedzielny i deszczowy poranek ja postanowię spędzić w łóżku z kawą i dobrą książką? Czy nie wolno mi tego czasu spędzić w piżamie i bez makijażu? Czy to jest już niewłaściwe? Nie jest, bo ja jestem tylko człowiekiem i czasem mam ochotę zrobić coś tylko dla siebie, coś co dla odmiany właśnie mi sprawi przyjemność. Na braku makijażu i rozczochranych włosach świat się nie kończy.

Czasem bawi mnie kiedy w internecie widzę zdjęcia dziewczyn z siłowni na przykład. Pełny makijaż, nienaganne włosy i najmodniejszy w tym sezonie strój. Ok, zgodzę się, że my kobiety już tak mamy, że lubimy wyglądać dobrze, ale to znaczy, że ja idąc na siłownię nie mogę czuć się komfortowo, za to ciągle zastanawiać się czy mój podkład (wraz z pudrem, bronzerem, różem i rozświetlaczem) już spłynął czy jeszcze się trzyma? Istotą uprawiania sportu jest zmęczenie i pot, dlatego ja stawiam na komfort i wygodę. A że spodnie czy buty z poprzedniego sezonu…. No cóż, nikt przecież nie jest idealny.

Wracam z pracy padnięta i marzę tylko o tym aby zanurzyć się w kąpieli, odpocząć. Zrobię co muszę (bo wiadomo, nie wszystko da się przeskoczyć) a reszta poczeka. Czy stanie się coś złego jeżeli odkurzę jutro? Pyłek kurzu, który bezczelnie osadził się na komodzie w zasadzie też poczeka, bo jak wiadomo bałagan nie ucieknie-niestety.

A co właściwie oznacza związek idealny? Czym on właściwie jest? Czy ktokolwiek umie go opisać? Punkt widzenia w zasadzie zawsze zależy od punktu siedzenia. Jak już podkreślałam-ja nie wierzę w ideały, a dobry związek to taki, który przepełniony jest wsparciem, wzajemnym szacunkiem i zrozumieniem. Tyle.

Szanuję poglądy innych ale denerwuje mnie to wieczne dążenie do perfekcji. Jeżeli komuś sprawia to przyjemność i daje szczęście to dlaczego nie? Gorzej jednak dla tych, które wciąż żyją pod presją, że nie mają tak pięknych rzęs jak ta czy inna celebrytka, czy równie nieskazitelnego ciała jak modelka w katalogu mody. Tak, dla niektórych z nas to bywa frustrujące, ale nie popadajmy w paranoję bo wirtualny świat to jedynie iluzja…

Ja jestem jaka jestem. Zmieniam to co mi przeszkadza i na co mam jakikolwiek wpływ.  Dążę do tego abym była szczęśliwa i spełniona, ale nie perfekcyjna, bo perfekcja jest nudna i przewidywalna, a ja do życia potrzebuję emocji. Dbam o siebie, rano robię makijaż, bo to powoduje, że czuję się lepiej sama ze sobą, lubię ciuchy, ale nie podążam za modą, bo to co modne nie zawsze jest ładne, lub zwyczajnie do mnie nie pasuje. Sprzątam, bo lubię w czystym salonie zasiąść z kubkiem kawy czy herbaty, ale bywają dni kiedy czasem przełożę coś na jutro, bo nie jestem ideałem. Kilka kilogramów za dużo? No cóż, zdarza się i tak, ale nie warto płakać po kątach z tego powodu. Przeszkadza mi to, więc czas zabrać się za siebie i tyle, a zamiast narzekać, to całą energię poświęcić na walkę z tym co zbędne. My jesteśmy ważne. My i nasze samopoczucie. Jestem sobą? Jestem szczęśliwa? To jest najważniejsze.

14 thoughts on “W świecie ogarniętym perfekcją, czyli nieperfekcyjna ja.

  1. Zołzo to wszystko jest perfekcja ska innych a ska nas samych perfekcja to zupelnie cos innego 😉 np moje zycie, ktore mam uwazam za prawie perfekcyjne. Rodzina (jest na kogo się powydzierac;) ) praca (jest a to nie jest cos malo bo jest sie niezaleznym finansowo i stac mnie by moc wyjechac na perfekcyjny urlop fo perfekcyjnej przyjaciolki czyt. Ciebie) Corka perfekcyjnie wredna i pyskata 😉 wszystko prawie perfekcyjne 😉
    Caluje i pozdrawiam. :*

    1. No właśnie! Dokładnie o to mi chodziło! Każdy ma swoją własną perfekcję i dla każdego oznacza zupełnie co innego. Ważne jest aby była prawdziwa 🙂

  2. Szczerze, to nie zauważyłam dążenia do perfekcji. Raczej moi znajomi wyznają kult no logo i robią to na co mają ochotę i jak chcą

  3. A ja lubię „gonić” za najlepszą wersją siebie 😉 Z tym, że nie robię tego po to, aby pokazać się na Instagramie, ale dlatego, że mam w głowie pewien obraz siebie i swojego życia, do którego dążę. Niekoniecznie zgodny z tym, co przez ogół uznawane jest za perfekcyjne.
    Poza tym, przecież tak naprawdę nikt od nikogo perfekcji nie wymaga. Albo to tylko moje mylne wrażenie, bo jestem zbyt zajęta swoim życiem, aby martwić się tym, jak żyją inni 🙂

    1. Zdecydowanie ważnym jest aby zaspokajać swoje ambicje i dążyć do udoskonalania siebie, ale ważne aby zachować przy tym swoje Ja. Nie mam nic przeciwko dążeniu do celu, ale dla mnie ważne jest czy robię to dla siebie czy aby zadowolić otoczenie. Cóż, egoistycznie powiem, że jednak wolę dla siebie 🙂 Pozdrawiam, Magda.

  4. No i jest to bardzo zdrowe podejście, choć trudne w świecie, w którym ciągle narzucają nam, jak mamy wyglądać, jak żyć. Grunt to jednak być szczęśliwym – masz rację i żyć, jak się chce, nie krzywdząc innych 🙂

    1. Dziękuję za miłe słowa. Z tą presją oczywiście masz rację ale ja akurat na presję mam alergię więc buntuję się dla samej zasady 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *