Piotruś Pan, czyli życie z wiecznym chłopcem.

Wchodząc w związek z mężczyzną na początku wszystko jest idealne, bo różowe okulary nieustannie spoczywające na naszych nosach skutecznie przesłaniają nam faktyczny stan rzeczy. Nasz partner zbudowany jest tylko i wyłącznie z zalet, a my pękamy z dumy, że akurat nam „trafił się” ten ideał. Jest pełen energii, trochę zwariowany i szalenie zabawny- istna dusza towarzystwa, ale przychodzi moment kiedy pierwsze emocje opadają a nam coś się przestaje zgadzać…

Kobiety dojrzewają szybciej- to zdecydowany fakt, a mężczyzna z reguły zajmuje to nieco więcej czasu i to także żadna tajemnica, ale kiedy Ty myślisz już o Waszym związku poważniej, powoli snujesz plany na przyszłość, oczekujesz pewnej stabilizacji, a On wciąż bawi się w najlepsze-rozumiesz, że coś jest chyba nie tak. Najczęściej My kobiety, oczekujemy od mężczyzny dojrzałości, odpowiedzialności i wsparcia. Kiedy zapada decyzja o poważnym związku czy małżeństwie już rozumiesz, że beztroski okres zabawy już się kończy, myślisz o życiu poważnie podczas gdy Twój mężczyzna żyje jak dotychczas i nie widzi powodów do zmiany zachowania. Czy to oznacza, że jemu na Tobie nie zależy? Niekoniecznie. Prawdopodobnie trafiłaś na Piotrusia Pana.

Dotknięty syndromem Piotrusia Pana mężczyzna najprawdopodobniej nigdy nie dorośnie i na zawsze pozostanie wiecznym chłopcem. Mężczyzna taki nie chce bądź nie potrafi być odpowiedzialny, wszystko traktuje lekko i bezproblemowo. Nie poczuwa się do dbania o dom i rodzinę, bo często jeszcze sam wymaga opieki. Szuka atrakcji i zabawy, bo przecież życie to ciągła zabawa. Praca? Cóż, jeżeli jest nudna, lub według niego pochłania zbyt dużo czasu to po co się przemęczać? Ważne jest aby mieć czas na spotkanie z kumplami, lub pograć na konsoli.

Ty powoli tracisz już cierpliwość, ale nieustannie dajesz mu czas. Przyzwyczai się. Dorośnie- przyjdzie dziecko i wszystko będzie w normie. Niestety nie zawsze tak jest, bo Piotruś Pan ani nie myśli dorastać, bo dla Niego nic się nie zmieniło, a Ty zamiast jednego dziecka-masz już dwoje, w tym jedno duże. Tracisz cierpliwość. Najpierw prosisz, potem grozisz a On wścieka się bo nie rozumie czemu się tak „czepiasz”.  I tak bez końca….

Czy taki związek może się udać? Może i tak, ale wszystko zależy od tego jak silny instynkt macierzyński ma kobieta, bo jeżeli zdoła objąć także partnera to wszystko może się skończyć dobrze. Jeżeli jednak oczekujesz wsparcia i partnerskiego związku to prawdopodobnie nie wytrzymasz, bo życie z wiecznym chłopcem wymaga cierpliwości i zrozumienia, a Ty najprawdopodobniej już zawsze będziesz musiała dbać o wszystko, bo według niego w byciu dorosłym nie ma nic zabawnego.

Czy znacie podobne przypadki? Zetknęłyście się z takim wiecznym chłopcem? Zachęca was do podzielenia się ze mną Waszymi opiniami.

4 thoughts on “Piotruś Pan, czyli życie z wiecznym chłopcem.

  1. Gorzej jak się dobierze taki Piotruś z Wendy :). A tak na poważnie – trudno być w związku sterem i okrętem. Niestety Piotrusiowie nie są wdzięcznymi kandydatami i w razie rozstania na pewno będą zdania, że to kobieta zniszczyła im życie…

    1. Faktycznie to nie jest łatwe i ja pewnie nie dałabym rady… Gratuluję Ci zatem partnera i wierzę, że każda z nas znajdzie takie szczęście. Pozdrawiam. Magda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *