Mam marzenie, czyli marzyć każdy może.

Kto z nas nie nie posiada marzeń? Kto? Chyba każdy w głębi ducha marzy o tym czy o tamtym, ale kto z Nas tak naprawdę podejmuje jakiekolwiek działania, aby te marzenia w końcu spełnić? Prawda często wygląda właśnie tak- boimy się marzeń, nie podejmujemy prób, bo brakuje nam wiary we własne możliwości, a może to jest właśnie czas aby to zmienić?

W jednym z wpisów z poprzedniego tygodnia opowiadałam Wam o tym jak zmieniło się moje życie po przekroczeniu tej magicznej trzydziestki, której obawia się tak wiele kobiet. Dziś chciałabym pójść o krok dalej i opowiem Wam o tym jak zmieniłam swoje podejście do marzeń i ich ewentualnej realizacji, bo dopiero teraz zrozumiałam, że marzenia wcale nie muszą pozostać w sferze snów, że warto podjąć próbę ich realizacji, bo marzenia są po to aby się spełniały…

Oczywiście są pragnienia, które są trudniejsze w realizacji, lub zupełnie nieosiągalne i ja doskonale zdaję sobie z tego sprawę, dlatego dziś skupiam się na tych, które zależą głównie ode mnie. Ja od dziecka kocham czytać i od zawsze marzyłam o tym, że kiedyś sama coś stworzę. Dawno temu marzyłam też o tym żeby pisać bloga, ale w tamtym czasie jakoś nie mogłam znaleźć na niego pomysłu, a może w rzeczywistości miałam jeszcze niewiele do powiedzenia? Pewnie i to i to miało na to wpływ, jednak jak widać dziś przy odrobinie chęci i wiary w siebie marzenia można zacząć spełniać, bo w tym konkretnym przypadku wystarczy zadziałać.  W przypadku własnej książki sprawa jest nieco bardziej skomplikowana, ale to nie znaczy, że niemożliwa prawda? Uważam, że warto wierzyć w siebie i podejmować działania, bo zdecydowanie lepiej jest spróbować niż żałować, że się tego nie zrobiło.

Nie, ja nie marzę o willi z basenem, bo to akurat nie jest mi do szczęścia tak bardzo potrzebne, albo moje marzenia są nieco bardziej przyziemne ;), ale wiem, że chciałabym zwiedzać świat! Poznać i na własne oczy zobaczyć te wszystkie przepiękne zakątki naszej planety. Czy to jest możliwe? Jest przy odrobinie chęci i pracy, ale jest, chociaż nie zakładam, że zwiedzę cały świat, ale jakąś jego część tak-mam nadzieję.

Marzenia są rzeczą ludzką i bez nich nasze życie byłoby puste, dlatego strasznym błędem jest myślenie, że się nie uda, że mnie nic już w życiu nie czeka, bo o nie prawda. Warto marzyć i warto śnić. Dobrze jest podjąć walkę o swoje pragnienia, bo jeżeli nawet nie każde się spełni to i tak nic nie przyćmi nam radości i satysfakcji z tego co udało nam się osiągnąć!

3 thoughts on “Mam marzenie, czyli marzyć każdy może.

  1. Fajny wpis :). Ja bym dodala ze my sami sie blokujemy bo albo mamy marzenia nierealne albo otaczajacy nas ludzie sie wtracaja i gasza nasza motywacje do spelnienia marzen. Moim marzeniem tez jest zwiedzanie na poczatek stawiam na Europe. pierwszy moj wymarzony wyjazd byl do Angli, do najcudowniejszej kobiety na swiecie (nie Londyn a mala miescinka ) i to nie byl zamiar zwiedzenia zabytkow itd itp. to byl wyjazd dzieki ktoremu zrozumialam ze przy odrobinie gotowki mozna i nie ma sie czego bac (bariera jezykowa) i dzieki temu wyjazdowi ktory byl wielkim przezyciem (wczesniej trasa tylko pl-se czyli dom) zapragnelam wiecej i juz w tym roku planowane dwa wyjazdu a co najlepsze z cora bo ona tego potrzebuje by na przyszlosc nie miec oporow. 🙂 znalazlo by sie pewnie wiecej marzen ale takich naprawde przyziemnych i nie wymagajacych jakich kolwiek poswiecen 🙂 A Tobie Zołzo życzę wydania książki!! wierze ze sie uda 🙂 bo marzenia trzeba spełniać :* :* :*

  2. Każdy może zrealizować choć ułamek swoich marzeń, a początki robienia czegoś w tym kierunku są najgorsze, ale potem to jakoś leci 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *