O tym, że warto rozmawiać.

Rozmowa, konwersacja, wymiana informacji czy poglądów- jak zwał tak zwał, ale każda forma komunikacji odgrywa szalenie ważną rolę w naszym życiu. Ja z natury jestem osobą otwartą, chociaż niekoniecznie wylewną, ale lubię ludzi i kontakt z nimi i chociaż czasem potrzebuję chwili spędzonej z samą sobą to na dłuższą metę nie mogłabym żyć w milczeniu, dlatego pobyt na bezludnej wyspie z całą pewnością doprowadziłby mnie do szału.

Tak samo jak w życiu towarzyskim, tak i w związku rozmowa jest dla mnie bardzo ważna. Z własnego doświadczenia już wiem, że problemy we wzajemnej komunikacji mogą doprowadzić do rozpadu związku. Możliwości podzielenia się z partnerem troskami, radościami czy własnymi pragnieniami nie zastąpi nic, bo z kim innym miałybyśmy się tym podzielić?

Partnerstwo w związku buduje się także przez rozmowę, która pogłębia więzi. Rozmowa to  wspólne spędzanie czasu, moment, który  zbliża do siebie dwoje ludzi, czas radości, żalu a czasem intymności. Nie wyobrażam już sobie, że mogłoby być inaczej, bo wiem jak ważne jest aby wszelkie problemy czy konflikty rozwiązywać na bieżąco, zanim wzajemne pretensje nawarstwią się tak bardzo, że z czasem nie będzie już czego zbierać. Niby proste prawda? Usiąść, porozmawiać, wyjaśnić, ale w życiu niestety nie wszystko jest takie łatwe.

„Nie będę z Nim/Nią o tym rozmawiać bo to doprowadzi tylko do kłótni”- takie zdanie często słyszę od osób, które mnie otaczają. Z góry zakładają, że nie ma sensu zaczynać, bo to do niczego nie doprowadzi, a ja zgodzę się z tym jedynie w połowie, bo faktem jest, że z rozmową warto poczekać aż złe emocje opadną, ale rezygnacja z próby rozwiązania konfliktu już dobrym wyjściem nie jest. W życiu nic nie jest łatwe, ale konflikty te drobne oraz te poważniejsze nie zawsze muszą kończyć się najgorszym, bo poważna i szczera rozmowa, oraz wzajemne zrozumienie może uratować wszystko, ale ważne aby nie zwlekać z tym zbyt długo bo czas nie zawsze leczy rany.

Zdarza się, że trafia nam się partner, z którym nie potrafimy rozmawiać, lub zwyczajnie On nie ma takiej potrzeby, a żadne próby nie przynoszą efektu. W początkowej fazie związku nikt tego nie zauważa, ale z czasem to może stać się barierą nie  pokonania i ja się o tym przekonałam. Dziś już o to doświadczenie jestem bogatsza i mam zupełnie inny pogląd na związek. Potrzebuję rozmowy o rzeczach codziennych, czasem błahych, ale również o potrzebach i pragnieniach, bo to zbliża, buduje intymność i właściwą relację z partnerem.

Nie bójmy się rozmawiać, dzielmy się ze sobą wszystkim czym mamy ochotę się podzielić, bo nawet konstruktywna sprzeczka potrafi czasem zdziałać cuda i wspaniale oczyścić atmosferę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *