Kiedy On ma „focha”…

O dawien dawna to my kobiety uchodzimy za mistrzynie fochów, a ta łatka towarzyszy nam już chyba wszędzie. Z punktu widzenia wielu mężczyzn obrażamy się o byle co, no bo przecież On tylko wyskoczył z kumplami na małe piwko, a że trwało to pół nocy, no cóż, przecież każdemu się może zdarzyć prawda? Miał zabrać nas na kolację? No ale w telewizji jest super ważny mecz, a kolacja wszak nie ucieknie, pójdziemy innym razem, ale pech chce, że zawsze znajdzie się coś ważniejszego a więc o co ten foch?

Tak, my kobiety zawsze obrażamy się bez powodu… Podobno, ale sytuacja staje się zupełnie inna kiedy obrazi się On. Tutaj już nie ma zmiłuj! Foch wręcz teatralny gości na Jego twarzy i ani myśli się ruszyć. Bo jakim prawem śmiałyśmy urazić jego rozbuchane do granic możliwości męskie ego? No cóż, legenda głosi, że męskie ego jest szalenie wrażliwe, więc moje pytanie brzmi gdzie podział się twardziel za jakiego zwykle chciałby uchodzić?

Przyczyny męskiego focha zwykle są prozaiczne. On z całym poświęceniem ugotował dziś obiad i spędził nad nim większość dnia, a Ty tego nie doceniasz. No i wyszło, że jesteś niewdzięczna, ale czy zupę z torebki faktycznie można nazwać szczytem wyżyn kulinarnych? I czy do przygotowania tejże zupy faktycznie trzeba zużyć wszystkie możliwe naczynia, które teraz ułożone w stos czekają, aż je pozmywasz? No fakt, w jego mniemaniu jesteś Zołzą i bach! Obraza majestatu.

Kiedy zaś spędzacie wspólni miły wieczór a do  Niego dzwoni telefon, nie ma siły żeby nie odebrał, bo kumpel na pewno ma bardzo ważną sprawę. Nie jest istotne to, że ta szalenie ważna sprawa okazuje się błahostką, a On gada w najlepsze. Sytuacja zmienia się kiedy to w podobnej sytuacji do Ciebie dzwoni przyjaciółka, a Ty chcesz odebrać telefon słyszysz: „Nie odbieraj. Oddzwonisz jutro, przecież jest tak miło…” Odbierasz, bo wiesz, że o tej porze to sprawa musi być pilna. I co? Foch.

Najgorsza sytuacja następuje wtedy, kiedy po tysiącu próśb o zrobienie czegoś w końcu poradzisz sobie sama i nie omieszkasz mu o tym powiedzieć. Nagle okazuje się, że ten niezastąpiony mężczyzna staje się niepotrzebny. Bo jak śmiałaś stwierdzić, że świetnie poradziłaś sobie sama? Męskie ego dostało „kopa” i koniec. Foch gigant.

Jakie są objawy męskiego focha? Mina, której podrobić się nie da, oj nie. Do tego dołączamy milczenie lub narzekanie, ale wyłącznie pod nosem, trzaskanie drzwiami itp. Kiedy jest obrażony często nie odpiera naszych telefonów, a na wiadomości tekstowe odpowiada służbowo, bo zawsze warto pokreślić jak „jak bardzo jestem na Ciebie zły”.

Czy z męskim fochem można walczyć? Można próbować ugłaskać, dopieścić lub zastosować kobiece sztuczki, albo przeczekać, bo metoda zawsze zależy od charakteru z jakim przyszło nam się zmierzyć i prawda jest taka, że każda z nas musi znaleźć swoją 🙂

A wY jakie macie sposoby na taką męską przypadłość? Zapraszam do komentowania oraz na stronę http://facebook.com/zpamietnikazolz/

2 thoughts on “Kiedy On ma „focha”…

  1. Ja przeczekuję. Przeważnie wtedy sam dochodzi do wniosku, że cytuję: „trochę z tym fochem to mnie poniosło”. Zdarzają się kłótnie z błahych fochów, ale zazwyczaj też szybko się kończy. Ale bywa i trzaskanie drzwiami z tego powodu. Nie ogarniesz! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *