Życie w Anglii i dlaczego jest mi lepiej? część pierwsza.

Przyjechałam tutaj pięć lat temu jako zmęczona życiem, rozbita kobieta. chociaż miałam propozycję już wcześniej to bardzo zwlekałam z tą decyzją. Dlaczego? Nie wiem, ale chyba zwyczajnie  bałam się zmian. inny język, nowe otoczenie-bałam się, że trudno mi będzie się odnaleźć. Ogólnie jestem osobą otwartą i raczej odważną ale w tamtym okresie mojego życia już o tym zapomniałam. Jednak życie w ojczyźnie tak mnie poturbowało, iż pewnego dnia zdecydowałam-jadę. Nie chcę Wam wmówić, że strach nagle zniknął, bo to nieprawda, ale czułam, że muszę stanąć na nogi a właśnie wyjazd może okazać się idealną szansą. Klamka zapadła.

Dziś nie żałuję tej decyzji. Na początku bywało trudno bo samotna matka to nigdy nie jest łatwy temat, a zwłaszcza z dala od najbliższych, którzy w razie potrzeby mogą służyć pomocą. Podjęłam to ryzyko i dziś mogę powiedzieć, że to była dobra decyzja, a ja na dzień dzisiejszy nie myślę o powrocie. Co mnie tu tak naprawdę trzyma? Dlaczego tutaj czuję się lepiej? Posłuchajcie.

Pierwszy temat, który chcę poruszyć to praca, o którą jest tutaj chyba łatwiej niż w Polsce, a przynajmniej tak wynika z mojego własnego doświadczenia. Pracuję w tym samym miejscu od samego początku i chociaż nie jest to praca moich marzeń to mimo wszystko daje mi poczucie bezpieczeństwa. Fakt, pieniądze podobno szczęścia nie dają, ale żyć bez nich ciężko. Ja nie zarabiam kokosów o nie, ale fakt jest taki, że tutaj pracując nawet za najniższą krajową jesteś w stanie normalnie i godnie żyć. Tutaj muszę zaznaczyć, że ja nie mieszkam w Londynie, ale w małym mieście, więc moje poglądy mogą się trochę różnić od poglądów rodaków mieszkających w stolicy. Pracując normalnie stać mnie na wynajem domu, opłaty i normalne życie. Jestem w stanie zapewnić sobie i córce normalne życie, bez potrzeby odmawiania sobie wszystkiego, a tak niestety bywało w Polsce.

Anglia przy odrobinie chęci daje także możliwość rozwoju, bo tyle o ile tutaj szkoły ukończone w Polce nie maja większego znaczenia to już tutejszy „papier” robi różnicę. Można więc zadbać i o to, czyli pójść do szkoły rozwinąć się, zrobić coś dla siebie. To samo dotyczy także dzieci, a ja dziś odnoszę wrażenie, że moja córka jeżeli będzie tylko chciała może osiągnąć wiele, a w każdym razie będzie miała lepszy start w przyszłość. Jak to naprawdę będzie to dopiero czas pokaże, ale wszystko w jej rękach,no w zasadzie w moich także. A dziś? Dziś chodzi do szkoły bez stresu, bez plecaka pełnego ciężkich książek i zawsze z uśmiechem na twarzy. A wiadomo, że nic nie cieszy tak jak uśmiech dziecka.

Zostając w temacie dzieci, to dziecko jest tutaj dobrem narodowym. Dzieci mają darmowe leki, stomatologa, aparaty i wszystko co z tym tematem jest związane. To bardzo ułatwia życie bo rodzice nie muszą zaciągać kredytu, aby ich pociechy miały piękny uśmiech. Dla dzieci jest wszystko, do dzieci jest podejście. Dodatkowo mieszkając tutaj dopiero teraz rozumiem co znaczy darmowa edukacja. Do szkoły faktycznie kupuję tylko mundurki, buty i tego typu elementy garderoby, ale odpadają mi książki, zeszyty oraz inne gadżety, dlatego jest mi łatwiej zapewnić dziecku dodatkowe zajęcia, na które aktualnie ma ochotę.

Tych zalet widzę o wiele więcej, ale to już pozostawię na kolejny wpis. Dziś chciałabym poznać Wasze opinie związane z emigracją. Zapraszam Was do komentowania pod wpisem oraz na stronie https://facebook.com/zpamietnikazolz/

9 thoughts on “Życie w Anglii i dlaczego jest mi lepiej? część pierwsza.

  1. Bardzo ciekawy artykuł, ja bym chciała pojechać do Anglii pozwiedzać… myślę, że będzie Tobie tam bardzo dobrze. Wiele osób tam żyje i sobie chwali.

    1. Wiele osób także narzeka, ale tak naprawdę to zależy od punku widzenia. Cieszę się że wpis Ci się podoba i jeszcze wszystko przed Tobą, bo Anglia jest niedaleko 🙂

  2. Bardzo fajny wpis 🙂
    Ja do wyjazdu z Polski musialam dojzec. Bywalam tu, rodzina tu . Nawet córa tu urodzona. Ale dopiero jak wrociłam na studia do polski i zobaczyłam jak ciężko o pracę, a po studiach na rozmowach o prace srwierdzono ze nie przyjma bo z moim wykształceniem odrazu powinnam zajac posade szefa ktory jest bez sredniego zaczelam sie zastanawiac co by zrobic. byly jeszcze inne mniej interesujace argumenty ktore trzymaly mnie w pl. Tez rozwazalam Anglie ale jednak rodzina okazala sie nie zastapiona. i wsumie do dzisiaj tak jest. A Anglie wybieram na wspanialy wypoczynek w gronie Cudownych dziewczyn 😉 Pozdrawiam je serdecznie Ma i Zu :*

    1. Masz rację, że to nie jest łatwa decyzja i faktycznie trzeba do niej dojrzeć. Mnie też zajęło to trochę czasu, ale nie żałuję, że się zdecydowałam 🙂 A do Anglii zapraszam 🙂

  3. Kurczę, cały czas zastanawiam się właśnie czy nie rzucić wszystkiego i wyjechać do Anglii… Powoli myślę o dziecku i chciałabym zapewnić mu dobre życie. Przeciągasz moje myśli w Twoją stronę i chyba widzę coraz więcej pozytywów.

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie,
    http://www.wydru.blogspot.com

    1. Każdy musi sam podjąć decyzję, bo warto pamiętać, że to nie jest raj a z nieba wcale nie kapie (uwierz mi, że wciąż panuje takie przekonanie), ale jest mi łatwiej- nie ukrywam tego. Jeżeli masz ochotę spróbować to czemu nie. Ja zdecydowałam się na wyjazd kiedy miałam już dziecko i to na początku utrudniało sprawę, ale jak pokazuje życie to nie ma problemów nie do rozwiązania 🙂

  4. Miło jest czytać, że znalazłaś swoje miejsce na ziemi i w Anglii czujesz się dobrze. Wspaniale, że podjęłaś ryzyko i dałaś córce (i sobie) to co najlepsze – spokojnie, ustabilizowane życie. Osobiście podziwiam Cię też za odwagę, bo naprawdę nie jest łatwo podjąć taką decyzję – SUPER z Ciebie babka 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *