Nowy Rok, czyli nowe wyzwania!

Nadeszło nowe! Jest Nowy Rok a my znów o rok starsi… Ale czy jest czym się martwić tak naprawdę? Nie, nie ma czym, bo oto właśnie rozpoczynamy nowy etap. Od teraz wszystko ma być lepsze, my szczuplejsze i bogatsze, ale na jak długo wystarczy nam entuzjazmu?

Postanowienia noworoczne, któż z nas ich nie robi?

-Schudnę, tak w końcu schudnę- od 1 stycznia idę na dietę i siłownię;

-Zrealizuję w końcu swoje wszystkie ukryte pasje;

-Będę oszczędzać- w końcu pojadę na egzotyczną wycieczkę;

-Rzucę palenie itd.

Znacie to? Zakładam, że tak bo chociaż nasze postanowienia bywają różne to początek roku to zawsze idealny moment na zmiany. Pytanie tylko czy zawsze nam to wychodzi? Niestety często szybko zapominamy o naszych postanowieniach już na początku lub szybko tracimy zapał. Czy zastanawiacie się czasem dlaczego tak się dzieje?

Najczęściej  stawiamy sobie cele zwyczajnie trudne do osiągnięcia, na realizację których najzwyczajniej w świecie wcale nie jesteśmy gotowi i to w zasadzie już na starcie nas zniechęca. Dodatkowo jeżeli nie jesteśmy pewni czego tak naprawdę pragniemy, to postanowienie niestety skazane jest na porażkę.

Idąc tym tropem, zrozumiałam, że zawsze źle się do tego wszystkiego zabierałam i w tym roku patrzę na to już zupełnie inaczej. Może rozsądniej? A może dojrzalej? Nie wiem, ale jestem dobrej myśli.

W tym Nowym Roku chciałabym w końcu założyć top bez rękawów, bo chociaż nie jestem zakompleksiona to moje ramiona są dalekie od tego jakie być powinny i niestety odkrywając je nie czuję się komfortowo, niestety. Tutaj chciałabym zwrócić Waszą uwagę na „chciałabym” zamiast „muszę”, bo ja mam alergię na „musisz” i nie cierpię presji dlatego w tym właśnie wypadku postanowiłam, że nie będę wywierała jej na sobie, bo to może mieć niestety odwrotny skutek. A więc tak… Po pierwsze CHCIAŁABYM tego lata założyć śliczniutki topik bez rękawów!

Zostając w tym temacie chciałabym powrócić do zdrowej diety i ćwiczeń, bo to nie tylko znacznie poprawia moją sylwetkę, ale ma także rewelacyjny wpływ na moje samopoczucie. Niby proste prawda? Ale dlaczego te chipsy tak kuszą? I dlaczego majonez jest takim świetnym dodatkiem do każdego dania? Tak… Przyznaję się tu właśnie, że otóż ja jestem uzależniona od majonezu…. Na szczęście jego zapasy ze świąt już się skończyły i mam zamiar nie kupować więcej tego pysznego, kremowego… Stop! Koniec z tym.

Niektóre z moich postanowień wprowadziłam w życie już przed końcem roku, a mam tutaj na myśli oszczędzanie. Nosiłam się z tym zamiarem już od jakiegoś czasu, ale pewnego dnia zdałam sobie sprawę, że wcale nie muszę czekać i to było chyba dobre posunięcie. Okazało się zatem, że nawet przed Świętami, czyli w okresie szału konsumpcyjnego, także można kilka groszy odłożyć. Jakim sposobem? Prostym. Staram się podchodzić do wydatków trochę rozsądniej, czyli idąc na zakupy zastanawiam się czy kolejna para zimowego obuwia naprawdę jest mi potrzebna? Czy bez kolejnej pomadki naprawdę nie będę mogła żyć? Po o mi kolejna torebka skoro w szafie jest pięć a tak naprawdę nigdy ich z niej nie wyciągam? Brzmi to może banalnie, ale to działa, bo „grosz do grosza”… Właśnie.

Kolejny i dla mnie chyba najprzyjemniejszy punkt tej listy to blog, który narodził się także pod koniec roku, ale chciałabym aby ta przygoda trwała jeszcze bardzo długo, a może i już zawsze? Blog jest moją pasją, którą chcę rozwijać, bo daje mi poczucie spełnienia. Jest to moje dzieło i chociaż  jestem dopiero na początku drogi, chociaż ciągle się uczę to sprawia mi to szaloną wręcz przyjemność. Chcę i będę się rozwijać, b ważne jest aby kochać to co się robi!

Nie stawiam sobie zbyt wielu wyzwań bo jestem zwolenniczką metody małych kroczków. Nic mi przecież nie ucieknie. jeżeli w między czasie coś nowego się urodzi to także się tego podejmę, bo czas na pozytywne zmiany jest zawsze, a Nowy Rok jest lekko przereklamowany. Także podejmujmy wyzwania ale rozsądnie, bo każdy zrealizowany cel pobudza apetyt na więcej!

Powodzenia!

5 thoughts on “Nowy Rok, czyli nowe wyzwania!

  1. Tez mam kilka postanowień ale w tym roku bardziej przyziemnych i takich co då się zrealizować 🙂 w tym roku mam trochę inne podejście do postawionych celów by sie nie nie spalić na samym początku:) Pozdrawiam 🙂

  2. Raczej należę do osób spontanicznych, jeśli coś postanawiamy i chcemy to czemu by nie zacząć od razu? 🙂 Nie ma magicznej daty rozpoczęcia, a jest działanie, które z większą przyjemnością może zamienić się w rutynę czy nawyk. Mimo wszystko również lubię sobie stawiać co jakiś czas cele do osiągnięcia 🙂
    Powodzenia w swoich planach – Aż nie mogę uwierzyć, że zaczęłaś blogować dopiero pod koniec tamtego roku (ja tak samo – spontanicznie i bezmyślnie powstało coś, czego nie było w postanowieniach) Twój blog baardzo mi się podoba

    1. Dziękuję Bardzo za miłe słowa, które zawsze mnie dodatkowo mobilizują 🙂 Ja Tobie również życzę samych sukcesów w Nowym Roku!!!

  3. ten rok jest jednym z moich największych wyzwań- matura, koniec szkoły, przeprowadzka. To są między innymi moje cele. oczywiście postawiłam sobie rozwój bloga jako dalszy z nich. Mam nadzieję, że uda Ci się spełnić wszystkie postanowienia i że podołasz wyzwaniom, jakie 2018 Ci przyniesie. <3

  4. Mam dokładnie to samo z ramionami! Nienawidzę ich pokazywać. Nie noszę niczego z odkrytymi ramionami, bo bardzo nie podoba mi się jak wyglądam.
    Życzę Ci, żebyś wykonała pomyślnie wszystkie swoje plany i czerpała radość z samego procesu! 😀 Super wpis, bardzo mnie zmotywowałaś nim ♥
    Pozdrawiam ^^

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *