Koniec roku- to był dobry rok!

Kolejny rok się kończy, aż nie mogę  w to uwierzyć- kiedy to się stało i dlaczego tak szybko? Czy też odnosicie wrażenie, że czas biegnie zdecydowanie szybciej? Niestety nie mam na to wpływu, le jak co roku jest to idealny czas na podsumowania, oceny oraz plany na Nowy Rok. Jak mi minął ten rok?

Rok 2017 minął mi pod znakiem zmian, ale właściwe zmian, które na celu miały uporządkowanie mojego życia, zmian dzięki którym miałam osiągnąć spokój i stabilizację. Czy mi się to udało? Tak, w gruncie rzeczy tak, zbudowałam swój spokój, przegrupowałam system wartości i mogę śmiało powiedzieć, że to był dobry rok.

Jeżeli czytacie moje wpisy to wiecie już, że ja wyznaję zasadę aby niczego nie żałować, aby każdą porażkę czy niepowodzenie traktować jako lekcję na przyszłość, jako nowe doświadczenie. Zgodnie więc z tą zasadą nie powiem Wam czego żałuję, bo nie żałuję niczego. A co sie w moim życiu zmieniło?

Przede wszystkim rozwiodłam się, co pomogło mi osiągnąć spokój. Moje małżeństwo istniało na papierze już od dłuższego czasu, ale fakt, że ten rozdział mojego życia nie został ostatecznie zamknięty niezmiernie mi ciążył, więc to był idealny czas na porządki. Zrobiłam to i doprowadziłam tą sprawę do końca. Odczułam ulgę. poczułam, że moje życie wraca na właściwe tory, zrozumiałam, że niczego nie powinnam odkładać na później, bo jeżeli coś mi przeszkadza, burzy mój spokój, muszę to rozwiązać jak najszybciej. Udało się i jestem z siebie dumna.

W tym kończącym się już roku postanowiłam także zmienić siebie- przede wszystkim fizycznie. postanowiłam zrzucić trochę kilogramów, które zdecydowanie mi przeszkadzały. nie ja nie jestem osobą zakompleksioną, oj nie, ale jeżeli już przestaję czuć się dobrze sama ze sobą wiem, że jest to idealny czas na zmiany, bo samozadowolenie i akceptacja samej siebie uczyni mnie szczęśliwszą. Czy to puste myślenie? Nie absolutnie nie, ponieważ wyższa samoocena zwiększa naszą pewność siebie oraz dodaje odwagi. Postanowiłam zmienić swoja codzienność- aktywność fizyczna oraz odpowiednio zbilansowana dieta także miały pozytywny wpływ na moje życie i chociaż ostatnio trochę zagubiłam te dobre nawyki to wiem, że chcę do nich powrócić, bo tak jest dla mnie lepiej- fizycznie oraz psychicznie.

Ten rok minął także pod znakiem realizowania swoich pasji i skrywanych marzeń. ja zawsze chciałam pisać, ale zawsze odkładałam to na wieczne nigdy. Wszystko istniało tylko w mojej głowie ale chyba nigdy wcześniej nie miałam odwagi, aby to marzenie zrealizować. Właśnie ten rok i wszystko co się wydarzyło, uświadomiło mi, że warto próbować, że warto zrobić coś dla siebie, coś co sprawi przyjemność, coś co będzie tylko moje. tak narodził się ten blog. Pewnego dnia obudziłam się z myślą, że tak, że to właśnie dziś, że w końcu zacznę realizować własne marzenia. Wsparcie przyjaciółki także miało ogromny wpływ na podjęcie tej decyzji, bo kiedy podzieliłam się z nią tym od lat skrywanym marzeniem, Ona bez owijania w bawełnę powiedziała „działaj!”. Jestem jej za to szalenie wdzięczna, bo obawiam się, że bez tego „kopa”, którego mi zaserwowała wszystko dalej pozostałoby w sferze marzeń. Tak więc- dziękuję Karolino :).

Mijający rok oceniam więc jako udany pod każdym względem i chociaż zawsze znajdzie się coś co chciałabym zmienić lub wymazać, to nie zawracam sobie ty głowy, bo czasu nie da się cofnąć i warto się z tym pogodzić. Warto też każde niepowodzenie schować gdzies z tyłu głowy aby pamiętać, by w Tym nadchodzącym roku podobnych błędów nie popełniać. Głęboko wierzę, że wszystkim Nam się to uda.

Życzę wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku!!! Pamiętajcie, że będzie jeszcze lepszy, bo wszystko jest w naszych rękach! Do zobaczenia w 2018 roku!!!

1 thought on “Koniec roku- to był dobry rok!

  1. Oj Madziu ja Ciebie kopać będę i mam nadzieję, Ksiażka Zołzy powstanie w nie dalekiej przyszłości trzymam kciukasy :* szczesliwego nowego i pełnego wrażeń

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *