Czy łatwo wejść w nowy związek?

Czasem życie mocno nas doświadcza, a nasze związki rozpadają się z różnych powodów, niemniej często jest to szalenie bolesne. Czasem potrzebujemy wiele czasu na odchorowanie poprzedniego związku, a czasem ból przechodzi nieco łatwiej. Wszystko zależy od tego jakie jesteśmy oraz od okoliczności w jakich nastąpiło rozstanie, niemniej bywa trudno.

Niektóre z Nas na wszystko potrzebują czasu. Po okresie „żałoby” następuje czas na regenerację i powrót do normalności, w którym mamy ochotę poświęcać czas dla siebie, a w naszym życiu nie ma miejsca dla mężczyzny. Ja, znajdując się w takiej sytuacji, śmiało mogę powiedzieć, iż dopada mnie alergia, bardzo silna reakcja alergiczna na płeć przeciwną. Zdecydowanie, w takiej sytuacji, potrzebuję czasu dla siebie, odpoczynku i pewnej dawki egoizmu. Z całą mocą czuję, że nie jestem na nic nowego gotowa, a otoczenie uważa, że ja czekam na „księcia z bajki”, cóż…. Nie zrozumie tego nikt, kto tego nie doświadczył.

Często powodem tej alergii okazuje się strach, strach przed kolejnym niepowodzeniem czy skrzywdzeniem. Obawiam się także, że po poprzednich niepowodzeniach moja ocena sytuacji może być lekko zaburzona, a ja boję się popełnić kolejny błąd, dlatego dla mnie ten okres, kiedy mogę pobyć sama jest szalenie ważny.

Zdarza się, że wejście w nowy związek jest trudne a czasem wręcz niewykonalne, ale są także kobiety, które stosują zasadę „klin-klinem”, czyli szybko wiążą się z nowym partnerem lub miewają zwyczajnie przelotne znajomości.

Zdarza się tak kiedy kobieta potrzebuje podbudowania własnej samooceny, a często też jest to wynikiem chęci zemsty na byłym partnerze. Nie uważam aby było to najlepsze rozwiązanie, trudno jest zbudować relację kiedy nowy związek oparty jest na tak słabych fundamentach. Często prowadzi to do kolejnych rozczarowań i pogłębiającej się frustracji.

Okres rekonwalescencji, zabliźniania ran jest według mnie niezwykle ważny. Warto poczekać aż opadną emocje po rozpadzie poprzedniego związku, wywietrzyć głowę, dać sobie czas, zapomnieć. Dobrze aby po trudnym okresie poświęcić trochę czasu sobie, zrobić coś o czym zawsze marzyłyśmy ale nigdy nie miałyśmy odwagi. Spotykać się z przyjaciółmi, zwyczajnie odpocząć.

Kiedy nasze serce już nie krwawi, a nasze myśli są wolne od przeszłości, często przychodzi czas na nowe. Spotykamy Jego i wydaje się, że nasze serce znów bije szybciej, coś się zmienia, a świat wokół nabiera kolorów. Na początku są niewinne randki i spotkania pełne ekscytacji, motyle w brzuchu dają o sobie znać, ale z tyłu głowy czasem czai się niepewność. Czy to jest to? Czy postępuję słusznie? A jeżeli znów zostanę zraniona? Boimy się ryzyka, ale On jest taki fascynujący, cudowny i opiekuńczy. Może to jest to?

Niestety takiej pewności nie da nam nic i nikt. Pozostaje tylko zaufanie i wiara, że tym razem się ułoży, dlatego ta decyzja często nie jest łatwa, ale jedno jest pewne-nie da się zbudować związku bez wiary i zaufania. Dlatego wszystko jest w naszych rękach. Jeżeli czujemy, że to jest On, jeżeli daje nam poczucie bezpieczeństwa to może warto zapomnieć o naszych obawach i zaryzykować?

Nowy związek może się udać jeżeli przeszłość już nie zaprząta naszych myśli, jeżeli potrafimy zostawić za sobą wszystko i wejść w nowe życie z czystą kartą. Nie warto bawić się w porównania, trzeba zacząć wszystko od nowa, zaufać i chociaż to nie jest łatwe, warto ale powolutku, bez pośpiechu, metodą małych kroczków zbudować relację. Może się to okazać tym czego nam potrzeba, czymś co Nas uszczęśliwi, ale czy to już czas i czy to właśnie On-musimy wiedzieć same, bo na to pytanie nie odpowiedz znamy tylko my same.

Zapraszam Was do podzielenia się ze mną waszymi opiniami w komentarzach oraz na stronie https://facebook.com/zpamietnikazolz/.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *