Za czym tęskni Zołza?

Chodzą słuchy, że ja nie posiadam serca, że bywam chłodna, mało wylewna… Czasem jednak i mnie dopada melancholia, tęsknota, moment kiedy staję się małą i beztroską dziewczynką. Za czym tak tęsknię?

Jest grudzień, okres przedświąteczny, w sklepach czy na ulicy świąteczne dekoracje, w domu choinka, skarpety na kominku oraz świece pachnące świętami, ale wciąż się coś nie zgadza, coś nie pasuje, czegoś ewidentnie tu brakuje…

Zima, piękna, biała i cudownie mroźna zima. Tak, to za zimą właśnie tęsknię.

Czy ten widok nie jest piękny? Marzę o spacerze w takiej scenerii, o bitwie na śnieżki, o własnoręcznie ulepionym bałwanie, na którego podczas przygotowywania świątecznych dań, mogłabym spoglądać przez okno w kuchni. Zima bez śniegu nie ma magii, jest szara, bura i smutna….

Kiedy byłam dzieckiem okres zimowy to zawsze był niezapomniany czas. Codzienne zabawy na śniegu, budowanie bunkrów, kopanie tuneli i górka na podwórku za blokiem- cudowne wspomnienia. Po przyjściu  ze szkoły tylko obiad był ważny, a potem ciepłe ubranie i istne szaleństwo, wielogodzinne szaleństwo. Czerwony nos, odmrożone dłonie i stopy dla nikogo nie miały znaczenia, bo zawsze mieliśmy wiele innych ciekawszych zajęć. Łyżwy na szkolnym boisku i kuligi w pobliskim lesie zawsze zajmowały nas na długi czas.

Tęsknię za tymi pełnymi beztroski chwilami, chciałabym aby moja córka także w przyszłości mogła mieć takie wspomnienia, tylko jak, kiedy śniegu wciąż brak? Święta bez śniegu też nie są już takie klimatyczne, bo pomimo wszechobecnych choinek, światełek czy świątecznych piosenek słyszanych na każdym rogu, czegoś mi wciąż brakuje…

Kiedy widzę śnieg to cieszę się jak małe dziecko. Uwielbiam górki, sanki i wszelkiego rodzaju deski, które zawsze zapewniają mi dobrą zabawę. Godzinami mogę lepić bałwana, wojować na śnieżki, bo kocham ten klimat-magiczny i jedyny.

Brakuje mi tego bardzo, a co roku o tej porze dopada mnie melancholia i poczucie niespełnienia, bo wiem, że na śnieg to niestety nie mam wpływu. Jest albo go nie ma (u mnie niestety śnieg wręcz graniczy z cudem) a ja tęsknię szalenie. W tym roku zamarzyłam o Świętach Bożego Narodzenia spędzonych w górach, naszych pięknych polskich górach i chociaż w tym roku jest to misja niemożliwa to chcę dążyć do tego aby w końcu to marzenie spełnić.

Czy Wy także tęsknicie za białym, zaśnieżonym krajobrazem? Za spacerami i zabawami na śniegu? Czy macie również podobne wspomnienia z dzieciństwa? Zapraszam Was do podzielenia się się ze mną Wszystkimi tymi wspomnieniami i marzeniami w komentarzach lub na stronie https://facebook.com/zpamietnikazolz/.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *