Kobieta silna czasem też się boi- o tym, że nawet najsilniejsza kobieta ma swoje lęki.

Czasem w naszym otoczeniu spotykamy kobiety, które radzą sobie w każdej trudnej sytuacji, nie dają się nikomu i niczemu, są twarde, pewne siebie i nieustraszone. Przyglądając się z boku odnosimy wrażenie, że One zawsze walczą o siebie i swoje racje i nikt nie jest w stanie tego zmienić, także nikt nie jest  stanie ich skrzywdzić. Czasem jednak wrażenie jakie sprawiają na zewnątrz tak naprawdę ma niewiele wspólnego z tym, co czują wewnątrz, z tym, co skrzętnie ukrywają przed całym światem.

W moim otoczeniu także odnalazłam kobietę z „kamienia”, twardą, pewną siebie osobę, która zawsze szczerze, głośno i wyraźnie wyraża swoje zdanie. Nie boi się nikogo i niczego, a kiedy upadnie, zawsze wstanie dumna i jeszcze bardziej pewna siebie. Tak, to było moje pierwsze wrażenie, które utrzymywało się bardzo długo. Nie podejrzewałam nawet że Ona (na potrzeby wpisu nazwijmy ją K.) może posiadać zupełnie inne, nie znane nikomu oblicze.

      Dopiero, po pewnym czasie, w trakcie zwyczajnej rozmowy o niczym, w pewnym momencie po prostu wypaliła, że nie jest szczęśliwa, że jej dotychczasowy związek (trwający zresztą od wielu już lat) w niczym nie przypomina tego czego oczekuje K, że marzy o wspólnych spacerach z psem, miłych wieczorach spędzanych razem przed telewizorem, rozmowach, odrobinie czułości. Nie mogłam w to uwierzyć, że jak? Że co? Że Ona, właśnie Ona marzy o romantycznych spacerach i wspólnych wieczorach? Jak to możliwe? A jednak, bo każda, nawet najtwardsza kobieta posiada swoje drugie wrażliwe ja.

Zaskoczona takim obrotem sprawy, zapytałam więc dlaczego wciąż trwa w tym związku, dlaczego nie da sobie szansy na szczęście, na które przecież tak bardzo zasługuje? Odpowiedź, którą usłyszałam zaskoczyła mnie po raz kolejny. Okazało się bowiem, że K nie ma odwagi zakończyć tego związku, bo boi się być sama….  Nie mogłam wprost uwierzyć w to co usłyszałam. Jak to jest możliwe, że kobieta tak silna i niezależna  boi się czegokolwiek? Boi się, zwyczajnie boi się samotności, ale z czego to wynika? Może nie jest tak bardzo pewna siebie jak mi się zawsze wydawało? Może maska twardej babki służy jedynie jako tarcza ochronna przed skrzywdzeniem?   Zrozumiałam, że nie powinno się oceniać książki po okładce, że każda z nas w głębi ducha jest wrażliwa i pragnie czułości. Każda, nie ważne jak silna.

Ten konkretny przypadek pokazał mi także jak ważna dla każdej z nas jest walka o własne szczęście, jak niewiele potrzeba, aby unieszczęśliwić się na długie lata. Czym to jest spowodowane? Brakiem poczucia własnej wartości, brakiem pewności siebie,  strachem przed zmianami, dlatego warto uwierzyć w siebie bo każda z Nas zasługuje na szczęście i spełnienie i nie ma znaczenia wiek, status materialny, tusza czy cokolwiek innego. Wszystkie zasługujemy na to co najlepsze! Walczmy o siebie!

1 thought on “Kobieta silna czasem też się boi- o tym, że nawet najsilniejsza kobieta ma swoje lęki.

  1. Mimo wszytko – smutny post. Tak chyba jest zbyt często, że same – jeśli nie jesteśmy szczęśliwe ze sobą – szukamy szczęścia w innych, w jakichś chorych zwiazkach czy nawet patologii…. Przyzwyczajenie, a później brak odwagi sprawiają, że coraz bardziej stajemy się nieszczęśliwe. Jest to przykre, bo gdzieś, na dnie serca każdy chce być kochany… A bez miłości człowiek umiera…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *