Kobieta „samotna” i nieszczęśliwa,czyli singielka widziana okiem innych kobiet.

Kiedy zdecydujesz, że będziesz sama, nagle zauważasz, że otaczające Cię na co dzień kobiety patrzą na Ciebie inaczej niż dotychczas. W ich oczach widzisz swego rodzaju współczucie a często wręcz politowanie. Nie komentujesz tego i dalej robisz swoje. Żyjesz tak jak chcesz, realizujesz siebie, odpoczywasz. Nowe znajomości? Nawet o nich nie myślisz, bo chwilowo masz dość. Teraz czas dla Ciebie, teraz czas na egoizm, zdrowy i jakże czasem potrzebny prawda? Cieszysz się wolnością ale coraz częściej wkurza Cię brak  zrozumienia ze strony najbliższego otoczenia.

Pamiętam jak dziś kiedy ktoś zapytał mnie „Pewnie jest Ci przykro prawda? Jest Ci przykro, że nie masz faceta”. Zakrztusiłam się ze śmiechu. Rozbroiło mnie szczególnie stwierdzenie zawarte w drugim zdaniu. Pociągnęłam  więc temat chcąc zrozumieć na jakiej podstawie takie stwierdzenie padło. Czy wiecie co się okazało? Że życie kobiety- nie posiadającej aktualnie mężczyzny- jest puste. Zamarłam. Autentycznie mnie zatkało, bo nie sądziłam, że w dwudziestym pierwszym wieku takie przekonanie może jeszcze panować wśród młodych kobiet. Dlaczego powinno mi być przykro? Dlatego, że postanowiłam zrobić coś dla siebie? Że postanowiłam zacząć nowe życie bez mężczyzny, dla którego byłam tylko elementem wyposażenia domu? Robotem, służącą? Czy właśnie tego miałam żałować? O nie, sorry ale nie ma mowy!

Było to dla mnie niezrozumiałe, bo czy singielka powinna czuć się gorsza? Nie, zdecydowanie nie powinna. Czasem to my podejmujemy decyzję o byciu samą, Zdarza się też, że los decyduje za nas, ale to nie ma znaczenia z jakiego powodu tak się dzieje. Ważne jest czy jesteśmy szczęśliwe prawda? Jeżeli mnie dawało to szczęście to w czym problem? Może fakt, że kobieta decydując się  na życie w pojedynkę ma po prostu więcej czasu dla siebie? Może.

Singielka jest sama ale nie „samotna”. Ja nie miałam ochoty wchodzić w kolejny związek tylko po to aby „być z kimś”. Nie sztuką jest być z kimś byle jak, ale prawdziwą  sztuką jest stworzyć związek szczęśliwy, partnerski, dający spełnienie oraz poczucie bezpieczeństwa. Dlatego nie oceniajmy pochopnie kobiet, które decydują się na taki styl życia. Każda z nas ma swój plan na życie, przekonania, poglądy. Czasem także taka decyzja spowodowana jest strachem przed ponownym skrzywdzeniem. Dlatego pokuszę się tutaj o apel, abyśmy okazywały sobie więcej zrozumienia, bo nie każda kobieta lubi użalać się nad sobą. Szanujmy wzajemnie siebie i swoje decyzje, a nasze życie stanie się łatwiejsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *