Wybacz mi… I co dalej?

Kiedy On zawiedzie Twoje zaufanie, spowoduje, że ten związek przestaje istnieć…. Boli…. Ale jako silna kobieta zakładasz maskę pod tytułem „wszystko jest ok” i musisz żyć dalej.  Jak rozsypane puzzle układasz swoje życie na nowo, odrzucając niepasujące  do niego elementy. Czas działa na Twoją korzyść, boli coraz mniej. Kiedy pewnego dnia zdajesz sobie sprawę, że znów umiesz śmiać się beztrosko, że o Nim myślisz już coraz rzadziej , wiesz, że już teraz wszystko będzie dobrze- nowe życie stoi przed Tobą otworem.

Właśnie wtedy, kiedy osiągnęłaś spokój, kiedy znów oddychasz pełną piersią, jak grom z jasnego nieba pojawia się On…. Przeprasza. Zrozumiał, że popełnił błąd. Teraz już wie co tak naprawdę jest w życiu ważne. Liczysz się  tylko Ty. Nigdy już Cię nie zawiedzie…. Twój nowo odbudowany spokój został zachwiany, Ty udajesz, że nie robi to na Tobie wrażenia, ale głęboko w środku coś się dzieje. Serce bije jak oszalałe a Ty nie wiesz czy uderzyć go w twarz czy przytulić i powiedzieć jak bardzo tęskniłaś…. Rozum podpowiada- każ mu wyjść i nigdy nie wracać, serce prosi- niech zostanie, przytuli. Co teraz?

Czy zaufanie można odbudować? Pytanie stare jak świat, na które chyba nikt nie zna odpowiedzi. Podobno serce to zły doradca, ale czy zawsze tak jest? Czasem może  przecież mieć mieć rację… Tylko skąd wziąć tą pewność? Niestety ziarno zostało zasiane, z jednej strony chęć aby dać temu szansę- z drugiej strach przed ponownym skrzywdzeniem. Jak postąpić?

Wszystko tak naprawdę zależy od tego co do utraty zaufania doprowadziło. Czy było to coś naprawdę poważnego, czy coś co przy odrobinie chęci można wybaczyć. Cóż, każda sytuacja jest inna, każdy z nas jest inny i chyba nie da się tak jednoznacznie określić czy warto wybaczyć. Czy lepiej się rozstać? Czy walczyć o związek?

Zdecydowanie odejście pozornie jest trudniejsze, bo jak mu powiedzieć, że nie chcesz go już więcej widzieć? Jak to zrobić kiedy serce krzyczy zostań? Ale to tylko pozory, bo prawdziwe schody zaczynają się kiedy związek chcemy odbudować? Dlaczego? Bo to wymaga wiele siły- siły i ciężkiej pracy. Bo w pierwszej chwili jest miło i prawie tak jak kiedyś, prawie jak na początku związku. Po chwili, kiedy emocje opadną pojawia się lęk, niepokój, bo co będzie kiedy On znów mnie zawiedzie? Czy ja mogę znów zaufać? Ty się czepiasz, a on denerwuje, że mu nie ufasz, wypominasz to co się wydarzyło, a on nie rozumie o co Ci chodzi, bo przecież obiecał…                     I sztuka polega na tym , aby uzbroić się w cierpliwość, aby postarać się schować złe doświadczenia gdzieś głęboko, bo inaczej wzajemne pretensje zniszczą wszystko już do końca. Tak, właśnie to jest najtrudniejsza decyzja, czy dasz radę? Jeżeli będziesz uważała, że warto to dasz radę, bo jesteś silna i wiesz czego chcesz.

Ale jednego jestem pewna- na zawsze już zapanuje zasada ograniczonego zaufania.

Masz podobne doświadczenia? Zapraszam do odwiedzenia i polubienia strony- Z pamiętnika Zołzy na Facebook’u.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *