Kosmetyki 30+? jak to się stało?

Jeszcze niedawno wystarczył krem nawilżający, oczyszczająca maseczka dwa razy w tygodniu i było dobrze. Co  się zmieniło? Cóż zmiana kodu na trójkę z przodu. Niby nic prawda? Obejrzałam się w lustrze-  bez zmian- „nie popadaj w paranoję” tłumaczyłam sobie. Osiągnęłam spokój, zapomniałam.

 

Bomba wybuchła w dniu kiedy w lustrze odkryłam coś dziwnego, coś czego wcześniej na moim czole nie było. Czego nie było? Otóż wielkiej, ogromnej, ohydnej zmarszczki która pojawiała się  i znikała zależnie od mimiki twarzy. Dopadło mnie głębokie przerażenie- o matko! zaczęło się!!! Trzeba działać. Przegląd kremów- dzień, noc, pod oczy- cóż zwykły nawilżający już chyba nie wystarczy. Zakupy.

 

Od tego dnia zmieniło się już wszystko. Na moją półkę w łazience wprowadziły się nowe słoiczki, buteleczki, tubki. Krem nawilżający zastąpiły przeciwzmarszczkowe, doszły inne specyfiki, które sądząc po opisie zatrzymają czas. Skończyły się czasy kiedy wieczorem wystarczyło umyć twarz i nałożyć krem. Teraz padam na twarz, oczy same mi się zamykają, marzę tylko o tym aby położyć się spać, ale nie, bo wieczorny rytuał nastąpić musi. Mycie, masaż, tonik, krem pod oczy, serum, krem na noc…. Cóż… Zaczęło się… Otóż weszłam w poważny wiek…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *